Plenerowy ślub humanistyczny w stylu boho – Zacisze Anny Korcz Pomiechówek

Ślub plenerowy Magdy i Piotra miał miejsce w Zaciszu Anny Korcz w Pomiechówku pod Warszawą. Magda i Piotr zapragnęli, aby ich ślub humanistyczny odbył się w naturze, w atmosferze luzu i swobody. Ogród pełen starych drzew nad malowniczą rzeką Wkrą idealnie pasował do zwiewnego i swobodnego stylu boho. Młodzi napisali własne przysięgi, które wypowiedzieli pod drzewem, przystrojonym łapaczami snów. W plemionach Indian łapacze zatrzymywały złe sny a przepuszczały dobre. Cała uroczystość była jak z pięknego snu. Wieczorem po lekkim deszczu chmury odsłoniły zachodzące nad Wkrą słońce. Zaświeciło bajkowe światło, które zaprosiło gości do wyjścia do ogrodu. Zwieńczeniem uroczystości był tort podany na tarasie wśród zimnych ogni zapalonych przez wszystkich zgromadzonych. Sporo cudów jak na jeden reportaż ślubny. Duże słowa uznania należą się konsultantkom z Art of Wedding za wspaniałą oprawę ślubu oraz florystce z Na Kokardę za Zobacz zdjęcia

Piękny ślub w stylu rustykalnym – Maria & Przemek

Coraz modniejsze stają się śluby rustykalne. Ich stylizacja nawiązuje do wiejskich klimatów i natury. Królują naturalne materiały i motywy roślinne. Jako człowiek kochający las i góry, z wielką przyjemnością tworzę reportaże ślubne o takim charakterze. Nie sądziłem dotychczas, że rustykalny ślub można zorganizować w Warszawie. A jednak! Marysia i Przemek zadbali o najdrobniejsze szczegóły. Prawdziwym hitem były przepiękne wianki, starannie przygotowywane dla gości przez florystkę podczas wesela. Zwróćcie uwagę na suknię Marysi. Moim zdaniem była idealnie dobrana do urody panny młodej i klimatu uroczystości. Fotoreportaż ślubny Marysi i Przemka jest dla mnie absolutnie wyjątkowy. Wszystko za sprawą niezwykłej pary młodej: bardzo wrażliwej i emocjonalnej. Poziom ekspresji podczas uroczystości osiągnął niespotykanie wysoki pułap. Cieszę się, że mogliśmy spotkać się jeszcze raz na sesji zdjęciowej. Jeśli nie widzieliście jej efektów, zapraszam tutaj.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska o wschodzie słońca – Maria & Przemek

Często podkreślam, że Warszawa kryje wiele perełek, zarówno architektonicznych jak i tych naturalnych, zielonych. Na sesji narzeczeńskiej Marysi i Przemka udało się połączyć jedno z drugim. Ciekawe, czy na podstawie zdjęć z sesji uda Wam się odgadnąć, co to za miejsce. Uwielbiam fotografować o poranku, kiedy świat budzi sie do życia. Nie ma piękniejszego czasu na zdjęcia narzeczeńskie czy ślubne od wschodu słońca. Nie znam nikogo, kto lubi wstawać o 5:00 rano, ale ten jeden, jedyny raz na sesję plenerową warto się poświęcić. Trudy poranka szybko pójdą w niepamięć, a piękne zdjęcia zostaną z Wami na zawsze. Jak Wam się podobają fotografie Marii i Przemka przy pierwszych promieniach słońca? To jedne z moich ulubionych. Podobnie jak i pełne ciepła i emocji zdjęcia z ich ślubu, który miałem przyjemność wykonywać kilka tygodni później.
Zobacz zdjęcia

Sesja przedślubna na plaży w… Warszawie – Ola & Dawid

Czułem, że to będzie bardzo owocna sesja narzeczeńska. Fantastyczne miejsce, przypominające dziką plażę nad morzem, słoneczna i wietrzna pogoda i… ona. Kiedy wyszła z samochodu w czarnej sukience i czerwonej skórze, z długimi rozpuszczonymi wlosami, oniemiałem. Ola wyglądała fantastycznie. Jej kurtka pięknie kontrastowała na tle burzliwego nieba a włosy tańczyły na wietrze. Oboje świetnie odnaleźli się w „plażowym” klimacie. Po 2h świetnej zabawy czułem, że mam dobry materiał, jedne z moich najlepszych zdjęć narzeczeńskich. Pewno nikt mi nie uwierzy, oglądając zdjęcia, że sesja przedślubna na plaży została zrealizowana pod Warszawą. Piękne miejsca są często bliżej niż myślisz.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Klub Mila nad Zegrzem – Kasia & Maciek

Jakiś czas temu stworzyłem listę wyjątkowych, najpiękniejszych miejsc na przyjęcie weselne, wprost idealnych na reportaż ślubny. Na liście znalazł się m.in. żeglarski klub Mila nad Zegrzem niedaleko Warszawy. Zadziałała jakaś magiczna siła przyciągania, bo niebawem dostałem zapytanie ślubne od Kasi i Maćka, którzy szykowali w Mili piękną uroczystość. Lokal połozony jest nad samym jeziorem i zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz urządzony jest bardzo gustownie. Miejsce jest jednak tylko tłem do zdjęć, a pierwszoplanowymi postaciami zawsze jest para młoda. Kasia wyglądała przepięknie, a jej promienny, szeroki uśmiech stał się największą ozdobą fotoreportażu ślubnego. Pięknym akcentem pod koniec przyjęcia był tort weselny oświetlony ze wszystkich stron zimnymi ogniami zapalonymi w jednym czasie przez gości. Piękny widok.
Zobacz zdjęcia

Sesja plenerowa, Fotografia ślubna Zakopane – Sabina & Wojtek

Znacie Sabinę i Wojtka? To niesamowity, pełen energii duet fotografów ślubnych z WestSlavicPictures. Tworzą absolutnie fantastyczną fotografię ślubną, koniecznie rzućcie okiem. Podczas naszego spotkania występowali jednak w zupełnie innej roli niż zazwyczaj. Zwykle fotografowie czują się nieswojo jako modele, ale nie Sabina i Wojtek – zero skrępowania, pełen luz i swoboda. Wpis zakategoryzowałem jako sesja narzeczeńska, choć Slavice są… 9 lat po ślubie. Nie wierzycie? Jak patrzę na zdjęcia, na roześmiane, młodzieńcze twarze Sabiny i Wojtka, też nie wierzę. Fotografie powstały w Zakopanem w mojej ukochanej Dolinie Białego. Ale tych ukochanych miejsc mam całkiem sporo. Marzy mi się częściej wykonywać sesje plenerowe i reportaże ślubne w Tatrach. Może się umówimy?
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny pełen ciepła i miłości – Martyna & Piotrek

14 sierpnia rano wszedłem do wyjątkowego domu. Do domu, w którym mieszka Martyna, jej rodzice oraz… dziewięcioro rodzeństwa Martyny. Było to dla mnie niezapomniane doświadczenie. Miłość, jaka panuje w tym domu, z pewnością wystarczyłaby do jego ogrzania w nawet najsroższą zimę. I tę miłość widać było na każdym kroku podczas uroczystości. Trudno mi zdystansować się do własnych zdjęć. Mam jednak nadzieję, że na reportażu ślubnym Martyny i Piotrka udało się oddać tę ciepłą, rodzinną atmosferę, miłość oraz emocje pary młodej. Sam jestem ojcem dwójki dzieci i wierzcie mi, nie jest lekko. Pok koniec przyjęcia zapytałem taty Martyny, jak to jest mieć dziesiątkę dzieci. Jak w dzisiejszych czasach, można to wszystko ogarnąć? „Przy trójce robi się ciężko, przy piątce trochę łatwiej, przy ósemce znowu trudy, a teraz jest ok. Życie jest piękne.” I praca fotografa też jest piękna, kiedy jest się blisko tak niezwykłej rodziny w jednym z najważniejszych dni jej życia.
Zobacz zdjęcia

Sesja zaręczynowa w czarodziejskiej krainie – Olga & Tomek

Fotografia to szukanie piękna w tym, co nas otacza. Ta maksyma towarzyszy mi na co dzień podczas pracy z parami. Piękno jest często na wyciągnięcie ręki i nie trzeba przemierzać setek kilometrów w poszukiwaniu niesamowitego miejsca. Zachęcam do uważnego obejrzenia sesji zaręczynowej Olgi i Tomka. Uwierzycie, że tytułowa czarodziejska kraina położona jest w Warszawie, blisko centrum? Serio, serio. To moje sekretne miejsce, ale też nie jedyne. Warszawa kryje wiele fenomenalnych i dzikich przestrzeni do plenerowych sesji narzeczeńskich czy ślubnych. Często wystarczy jedynie zejść z utartej ścieżki i rozejrzeć się dookoła, aby dokonać wielkich odkryć. Medytacja przy tym nie jest niezbędna.
Zobacz zdjęcia

Zdjęcia narzeczeńskie w Tatrach, Fotograf ślubny Zakopane – Monika & Karol

Prawie 2000m nad poziomem morza. Jesteśmy w Tatrach, na Kasprowym Wierchu. Kalendarz wskazuje na wiosnę, ale tu ciągle panuje zima. Ale się cieszę, że tutaj jestem, a ze mną przesympatyczni Monika i Karol. Jesteśmy na dachu świata i trudno mi sobie wyobrazić lepsze okoliczności do zrealizowania sesji narzeczeńskiej. Słońce nas rozpieszcza, co nieczęsto się tutaj zdarza w kwietniowe poranki. Całe szczęście, zdjęcia narzeczeńskie muszą sie udać. Kocham Tatry i Zakopane i odwiedzam je niemal co roku. Marzy mi się, aby w tej niepowtarzalnej scenerii sfotografować ślub. Nieśmiało więc napiszę prośbę. Jakbyście słyszeli o parze szukającej fotografa ślubnego w Zakopanem (a może w Jaszczurówce?), proszę wspomnijcie o mnie.”
Zobacz zdjęcia

Magiczna sesja plenerowa zimą – Ania & Dominik

Oglądaliście „Krainę Lodu”? Księżniczka Elsa posiada magiczną moc i wszystko potrafi zamienić w lód. Pod wpływem filmu z moją córką Mają zostaliśmy adeptami magii. Od trzech lat w Warszawie nie ma śniegu i postanowiliśmy to zmienić. Bardzo zależało mi również na zrealizowaniu zimowej sesji plenerowej w śnieżnej aurze. Padło zaklęcie: „Moc mojej władzy lodem spada dziś na świat.” I stało się! Zrobiło się biało, a właściwie lekko się zabieliło. Akurat na czas sesji narzeczeńskiej Ani i Dominika. Co ważne serca zakochanych pozostały nietknięte, a ich gorąca miłość topiła śnieg wszędzie tam, gdzie się pojawialiśmy. Serdecznie zapraszam do obejrzenia zdjęć z naszego spotkania. Sugeruję jednak włożyć wcześniej coś ciepłego na siebie, może powiać chłodem.”
Zobacz zdjęcia