Pustynna sesja ślubna – Wiola & Krzysiek

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura, lekki wiatr stworzyły znakomite warunki do wykonania sesji poślubnej. Energia u Młodych była tak wielka, że trudno było o fotografie pozbawione szerokiego uśmiechu. Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia, i Tobie udzieli się ta radosna atmosfera.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Sosnowy w Warszawie – Kinga & Mateusz

Jednym z moich ulubionych momentów w trakcie wielkiego dnia jest tzw. first look. Jest to niezwykła chwila, w której Młoda Para widzi się po raz pierwszy. Spotkanie Kingi i Mateusza zostało zaaranżowane w nietypowym miejscu, na dachu budynku mieszkalnego z pięknym widokiem na miejską dżunglę. Te sceny na długo przed reportażem ślubnym śniły mi się po nocach. Cieszę się, że udało się je zrealizować. Bardziej jednak spektakularnym elementem uroczystości niż first look była oprawa muzyczna w kościele. Brat Mateusza jest kompozytorem. Specjalnie na ślub napisał i wykonał Mszę Uroczystą „Missę Solemnis” na orkiestrę, organy, chór i solistów. Było to pierwsze i prawdopodobnie dotychczas jedyne wykonanie dzieła. Trudno mi sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla Pary Młodej. Wesele odbyło się w Klubie Sosnowym w Warszawie w ogrodzie pod zadaszoną pergolą z widokiem na sosnowy las. Wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę. Piękna pogoda sprzyjała spędzaniu czasu w Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska nad morzem – Kasia & Kuba

Ludzi można podzielić na tych co kochają góry i tych co preferują morze. Nie ukrywam, że należę do tej pierwszej grupy. W górach czuję się cudownie. Morze jest nieco zbyt monotonne. Dlatego kiedy padł pomysł, aby zrealizować sesję narzeczeńską Kasi i Kuby nad morzem, potraktowałem ją jako spore wyzwanie. Dla urozmaicenia zdjęć postanowiłem jednak wpleść element górski. Na miejsce sesji przedślubnej wybraliśmy Jastrzębią Górę z jej klifem sięgającym 33m n.p.m., najwyższym w Polsce. Aby uniknąć tłumów na plaży i cieszyć się pięknym światłem, sesję zaręczynową rozpoczęliśmy tuż przed wschodem słońca. Oznaczało to pobudkę o 4:00 rano. To największa niewygoda takiej sesji, ale wierzcie mi, sesje plenerowe o poranku są najpiękniejsze, najbardziej klimatyczne. Oprócz pięknego słońca mieliśmy jeszcze jednego sprzymierzeńca, silny wiatr, który robił prawdziwe cuda z włosami Kasi. Wrażenia ze wschodu słońca nad morzem są oczywiście niezapomniane.
Zobacz zdjęcia

Wesele w Wierzbowe Ranczo – Styl rustykalny – Paulina & Grzesiek

Wszystko zaczęło się od krótkiego sympatycznego maila Kasi (świadkowej), która szukała fotografa dla Pauliny i Grześka. „Ślub ma być w stylu rustykalnym, a para młoda przystojna jak cholera, więc warto!”. Nie myliła się. Szeroki uśmiech Pauliny wart jest co najmniej milion dolarów. W pięknej idealnie dopasowanej do figury sukience Paulina wyglądała nieziemsko. No spójrzcie tylko na zdjęcia, czysta radość! Stres i napięcie schowane zostały do szuflady, a cały reportaż ślubny przepełniony jest uśmiechem i radością. Tak jak powinno być. W końcu to najpiękniejszy dzień w życiu. Wszystkie te emocje zostały ujęte na fantastycznym tle, jakie stworzyło dla głównych bohaterów Wierzbowe Ranczo. Uwielbiam klimat wesel w stylu rustykalnym a Wierzbowe Ranczo znakomicie wpasowuje się w ten styl.
Zobacz zdjęcia

Sesja plenerowa w Tatrach – Fotograf ślubny Zakopane – Sabina & Wojtek

Znacie Sabinę i Wojtka? To niesamowity, pełen energii duet fotografów ślubnych z WestSlavicPictures. Tworzą absolutnie fantastyczną fotografię ślubną, koniecznie rzućcie okiem. Podczas naszego spotkania występowali jednak w zupełnie innej roli niż zazwyczaj. Zwykle fotografowie czują się nieswojo jako modele, ale nie Sabina i Wojtek – zero skrępowania, pełen luz i swoboda. Wpis zakategoryzowałem jako sesja narzeczeńska, choć Slavice są… 9 lat po ślubie. Nie wierzycie? Jak patrzę na zdjęcia, na roześmiane, młodzieńcze twarze Sabiny i Wojtka, też nie wierzę. Fotografie powstały w Zakopanem w mojej ukochanej Dolinie Białego. Ale tych ukochanych miejsc w Tatrach, gdzie chciałbym zrobić zdjęcia, jest całkiem sporo. Marzy mi się częściej realizować tu sesje plenerowe i reportaże ślubne.
Zobacz zdjęcia

Wesele w stodole – Osada Młyńska w Oryszewie – Zuza & Adrian

Odkąd po raz pierwszy usłyszałem i zobaczyłem na zdjęciach położoną nieopodal Warszawy Osadę Młyńską, marzyłem, aby sfotografować tu ślub i wesele. I udało się! Wszystko dzięki Zuzi i Adrianowi. Młodej parze nie odpowiadała wizja klasycznego przyjęcia w pałacowych salach. Bardziej przemawiał do nich styl sielski, rustykalny i pełny swobody. Nie chcieli bawić się pod dachem. Woleli wykorzystać długi, ciepły, sierpniowy dzień na spędzenie czasu z najbliższymi na łonie natury. Ich wybór padł na Osadę Młyńską, która oferuje magiczną scenerię na przyjęcia w plenerze. Osada Młyńska jest dawnym folwarkiem o bogatej tradycji. 500 lat temu powstały tu pierwsze budynki gospodarcze i zabudowania dworskie, a w XIX w. przekształcono folwark w Osadę Młyńską. Znajduje się tu stary park, sad i wiele zabytkowych budynków. Przestrzeń Osady Młyńskiej została znakomicie zaadoptowana na potrzeby uroczystości ślubnych. Trudno o lepsze miejsce za zorganizowanie wesela w stodole.
Zobacz zdjęcia

Sesja zaręczynowa w czarodziejskiej krainie – Olga & Tomek

Fotografia to szukanie piękna w tym, co nas otacza. Ta maksyma towarzyszy mi na co dzień podczas pracy z parami. Piękno jest często na wyciągnięcie ręki i nie trzeba przemierzać setek kilometrów w poszukiwaniu niesamowitego miejsca. Zachęcam do uważnego obejrzenia sesji zaręczynowej Olgi i Tomka. Uwierzycie, że tytułowa czarodziejska kraina położona jest w Warszawie, blisko centrum? Serio, serio. To moje sekretne miejsce, ale też nie jedyne. Warszawa kryje wiele fenomenalnych i dzikich przestrzeni do plenerowych sesji narzeczeńskich czy ślubnych. Często wystarczy jedynie zejść z utartej ścieżki i rozejrzeć się dookoła, aby dokonać wielkich odkryć. Medytacja przy tym nie jest niezbędna.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Mila nad Zegrzem – Kasia & Maciek

„Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? Gdzie ta koja wymarzona w snach?” – pyta w piosence Jerzy Porębski. Odpowiedź jest prosta, oczywiście w Klubie Mila w Zegrzynku koło Warszawy. Jeśli kochasz żeglarstwo i klimaty marynistyczne, ciągnie Cię nad wodę, obejrzyj koniecznie poniższy reportaż ślubny. Jest duża szansa, że przypadnie Ci do gustu klimat wesela. A być może, w niedalekiej przyszłości wybierzesz to wyjątkowe miejsce, jakim jest Klub Mila, na swoje przyjęcie weselne. Klub Mila Zegrzynek położony jest nad zalewem Zegrzyńskim, w otoczeniu rezerwatu leśnego „Wieliszewskie Łęgi”. Na terenie Klubu znajduje się utrzymana w marynistycznym stylu Restauracja Kapitańska z tarasem i pięknym widokiem na jezioro. Wystrój wnętrza został zaaranżowany w stylu nadmorskich kurortów wypoczynkowych. Utrzymany jest w kolorach bieli, błękitu i czerwieni, a dekoracje podkreślają marynistyczny charakter Klubu. Lokal okalają piękne lasy i jezioro z zacumowanymi w porcie łodziami.
Zobacz zdjęcia

Malownicza sesja ślubna na wrzosowisku – Dominika & Tomek

Na przełomie sierpnia i września do życia budzą się wrzosy. Kwitną we wszystkich odcieniach fioletu – koloru nieco tajemniczego i… zmysłowego. Dlatego też wrzosowisko późnym latem staje się wspaniałym, klimatycznym miejscem do wykonania sesji ślubnej. Z Dominiką i Tomkiem umówiliśmy się nieopodal Warszawy na jednym z największych wrzosowisk w Europie, zajmującym obszar ponad 400 hektarów. Zdjęcia zaczęliśmy na piaszczystej wydmie, z której rozpościera się piękny widok na fioletowy dywan ciągnący się po horyzont. Zarówno Dominika jak i Tomek wystylizowali się inaczej niż w dniu ślubu, do czego gorąco ich zachęcałem. Nazbyt elegancki ślubny strój (marynarka) często kłóci się z otoczeniem, jeśli plener ślubny realizowany jest na łonie natury. Dlatego Dominika rozpuściła włosy i nałożyła wianek, a Tomek skusił się na bardziej casualowy styl i zamiast marynarki założył szelki. Te świetnie sprawdzają się na zdjęciach, zwłaszcza na łonie natury.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Pełen radości ślub w stylu rustykalnym – Wiola & Krzysiek

Wiola i Krzysiek to nietypowy duet. Wiola jest prawdziwym wulkanem energii o uśmiechu szerszym od Micka Jaggera. Krzyśka natomiast cechuje spokój i wyrachowanie. Jego życie kręci się wokół rajdów samochodowych. Dlatego też do ślubu Młodzi jechali pojazdem rajdowym, który bardziej przypominał pojazd kosmiczny niż ślubne auto (czy wiecie, że to bydle pali 100l/100km?). Wiola okazała się być wspaniałą organizatorką i dekoratorką. Zadbała o najdrobniejsze detale, które utrzymane były w stylu rustykalnym. Zwróćcie szczególnie uwagę na dekoracje w kościele. Wszystko jest dziełem niezwykle uzdolnionej Panny Młodej. Największą ozdobą reportażu ślubnego był jednak wszechobecny uśmiech Wioli. Wszystkich, którzy podobnie jak ja ulegli urokowi Panny Młodej, zapraszam do obejrzenia dwóch sesji, których bohaterami są Wiola i Krzysiek: narzeczeńskiej w domku na drzewie i ślubnej w klimacie pustynnym.
Zobacz zdjęcia

Ślub w plenerze i wesele w Pałacu Rozalin – Olga & Adam

Najpiękniejsze śluby w plenerze mają miejsce w ogrodzie, wśród zieleni i starych drzew. Przyjęcia mają swobodny charakter, gdzie poza zabawą na parkiecie możemy przejść się po pięknym zabytkowym parku i cieszyć się towarzystwem najbliższych osób. W mieście trudno o tak malownicze miejsca, ale niedaleko Warszawy, zaledwie 30km od centrum miasta znajduje się zespół pałacowo-parkowy w Rozalinie. Tu możecie zorganizować swój wymarzony ślub. XIX-wieczny Pałac Rozalin to dzieło jednego z najwybitniejszych architektów tamtych czasów Henryka Marconiego. Pałac otacza zabytkowy park ze starodrzewiem i malowniczym stawem. Wielki, otwarty na ogród namiot bankietowy połączony bezpośrednio z pałacem przeznaczony jest na przyjęcia weselne i inne bankiety. W tym wyjątkowym miejscu, będącym połączeniem elegancji i klasyki, Olga i Adam postanowili powiedzieć sobie „tak”.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska w sosnowym lesie – Gabi & Jarek

Pewnego pięknego lutowego poranka w zaciszu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego spotkałem się ze wspaniałą parą: Gabi i Jarkiem. Poznaliśmy się dopiero w dniu sesji, ale już po pierwszych sekundach oczarowali mnie swoim uśmiechem i świetnym wyglądem. Z dala od miejskiego zgiełku w ciszy, w sosnowym lesie spędziliśmy czas na przyjemnym spacerze, który możemy teraz powspominać oglądając zdjęcia. Sesja narzeczeńska Gabi i Jarka jest dla mnie bardzo ważna, bo wyznacza kierunek, którym będę dalej podążał: zdjęcia „wyciszone”, emanujące spokojem, subtelne, intymne, realizowane w pięknych przestrzeniach. Jeśli podoba Wam się sesja zaręczynowa Gabi i Jarka i chcielibyście mieć podobną, czekam na kontakt. Zabierzcie mnie ze sobą w Wasze niezwykłe, magiczne miejsca. Wspólnie stworzymy piękne fotografie.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Endorfina Foksal w Warszawie – Zuza & Marcin

Prima aprilis to dzień, w którym robimy żarty i kawały bliskim osobom. Między innymi celowo wprowadzamy ich w błąd. Zuza i Marcin postanowili wziąć ślub pierwszego kwietnia, czyli dokładnie w Prima Aprilis. Ślub jest na serio czy może to tylko żart? A co jak przyjadę do kościoła, a tam nikogo nie będzie? Wtedy nici z reportażu ślubnego. Goście również mieli prawdziwą zagwozdkę, a Zuza i Marcin z pewnością mnóstwo powodów do śmiechu. Całe to żartobliwe zamieszanie wyszło nieco przypadkowo. 1 kwietnia był bowiem pierwszym dniem po Wielkim Poście, kiedy narzeczeni mogli wziąć ślub. Po co czekać? Hajtnijmy się od razu. Pomimo lekkiego pośpiechu, krótkiego czasu przeznaczonego na organizację cała uroczystość zaplanowana była od a do z. Zuza i Marcin zadbali o najdrobniejsze detale. Byłem przeszczęśliwy, że dzięki młodej parze mogłem fotografować przyjęcie w przepięknej Endorfinie Foksal.
Zobacz zdjęcia

Zdjęcia narzeczeńskie Kasprowy Wierch – Fotografia ślubna Zakopane – Monika & Karol

Prawie 2000m nad poziomem morza. Jesteśmy w Tatrach, na Kasprowym Wierchu. Kalendarz wskazuje na wiosnę, ale tu ciągle panuje zima. Ale się cieszę, że tutaj jestem, a ze mną przesympatyczni Monika i Karol. Jesteśmy na dachu świata i trudno mi sobie wyobrazić lepsze okoliczności do zrealizowania sesji narzeczeńskiej. Słońce nas rozpieszcza, co nieczęsto się tutaj zdarza w kwietniowe poranki. Całe szczęście, zdjęcia narzeczeńskie muszą sie udać. Kocham Tatry i Zakopane i odwiedzam je niemal co roku. Marzy mi się, aby w tej niepowtarzalnej scenerii sfotografować ślub. Nieśmiało więc napiszę prośbę. Jakbyście słyszeli o parze szukającej dobrego fotografa ślubnego w Zakopanem (a może w Jaszczurówce?), proszę wspomnijcie o mnie.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Villa Park Julianna w Julianowie – Edyta & Boguś

„Oboje kochamy muzykę, ja amatorsko fotografuję. Zakładam, że na przyjęciu moi przyjaciele muzycy razem z nami pograją i pośpiewają. I też uwielbiam Damiena Rice’a”. Wow! Po takim mailu cały się zapaliłem, żeby wykonać reportaż ślubny dla Edyty i Bogusia, ale przede wszystkim nie mogłem się doczekać, aby poznać przyszłą Młodą Parę. Na spotkaniu Edyta i Boguś urzekli mnie swoimi osobowościami. Bije od nich blask. Spójrzcie tylko na zdjęcia, na uśmiech, delikatność i piękno Panny Młodej. W tym miejscu muszą wspomnieć o przesympatycznej czarodziejce Iwonie Sirow, która idealnie dobrała fryzurę i makijaż do urody Edyty. Nie jest to łatwa sztuka, ale Iwona okazała się wyborną artystką. Wesele odbyło się w jednym z najpiękniejszych miejsc Villa Julianna pod Warszawą. Edyta dotrzymała słowa i podczas zabawy sięgnęła po mikrofon. Przy szalejącej publice rewelacyjnie zaśpiewała „Hit the road Jack! Raya Charlesa: „Hit the Road Jack and don’t you come back, no more, no more, no more…”
Zobacz zdjęcia