Kategoria: Reportaż ślubny

Plenerowy ślub w stylu boho – Zacisze Anny Korcz Pomiechówek – Magda & Piotr

Ślub plenerowy Magdy i Piotra miał miejsce w Zaciszu Anny Korcz w Pomiechówku pod Warszawą. Magda i Piotr zapragnęli, aby ich ślub odbył się w naturze, w atmosferze luzu i swobody. Ogród pełen starych drzew nad malowniczą rzeką Wkrą idealnie pasował do zwiewnego i swobodnego stylu boho. Młodzi napisali własne przysięgi, które wypowiedzieli pod drzewem, przystrojonym łapaczami snów. W plemionach Indian łapacze zatrzymywały złe sny a przepuszczały dobre. Cała uroczystość była jak z pięknego snu. Wieczorem po lekkim deszczu chmury odsłoniły zachodzące nad Wkrą słońce. Zaświeciło bajkowe światło, które zaprosiło gości do wyjścia do ogrodu. Zwieńczeniem uroczystości był tort podany na tarasie wśród zimnych ogni zapalonych przez wszystkich zgromadzonych. Sporo cudów jak na jeden reportaż ślubny. Duże słowa uznania należą się konsultantkom z Art of Wedding za wspaniałą oprawę ślubu oraz florystce z Na Kokardę za stworzenie bajecznych bukietów.
Zobacz zdjęcia

Ślub kościelny w plenerze – Rustykalne wesele w Błażejówka – Karolina & Piotrek

Ślub kościelny w plenerze? Tak! Dla Karoliny i Piotrka wszystko jest możliwe. Zorganizowali ślub i wesele dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Atmosfera była luźna i niezwykle radosna, a detale, dekoracje i miejsce przyjęcia tworzyły spójny styl rustykalny / boho. Karolina i Piotrek zaskakiwali mnie na każdym kroku. Zacznijmy od „wow” numer jeden. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie kompozycje kwiatowe wykonane przez Karolinę, Piotrka i ich rodziny. To istne dzieła sztuki. Ale nie mogło być inaczej. Karolina jest bowiem architektem krajobrazu a Piotrek ogrodnikiem. „Wow” numer dwa – suknia ślubna. Absolutnie przepiękna kreacja, będąca dziełem Ochocka Atelier, została idealnie dopasowana do Karoliny i klimatu całej uroczystości. „Wow” numer trzy to samochód Warszawa, którym Państwo Młodzi jechali do ślubu. Zauważyliście, że kolor muszki i kamizelki Piotrka pokrywa się z kolorem auta? Wielki „wow” numer cztery to dekoracje. Uwaga, uwaga! Wszystkie są dziełem Karoliny!
Zobacz zdjęcia

Malowniczy ślub w plenerze w Villa Park Julianna pod Warszawą – Emma & Krzysiek

Wierzysz w przeznaczenie? Moja przygoda z Emmą i Krzyśkiem jest najlepszym dowodem na to, że przeznaczenie istnieje. Nic nie wskazywało, że będzie mi dane stworzyć reportaż ślubny z pięknie zapowiadającego się ślubu Emmy i Krzyśka. Kiedy Emma po raz pierwszy do mnie napisała, termin jej ślubu miałem zajęty. Wizja magicznego ślubu w plenerze w Villa Park Julianna w Julianowie pod Warszawą działała na moją wyobraźnię. W takich chwilach ubolewam, że nie mogę się rozdwoić. Minęło trochę czasu i Emma wstępnie porozumiała się z innym fotografem. Ech… Szkoda. Aż pewnego dnia otrzymuję niespodziewaną informację, że para, z którą byłem wcześniej umówiony, zmieniła miejsce i datę ślubu. Mam wolny termin! Szybko lecę do komputera i przekazuję dobrą nowinę Emmie. Okazało się, że temat wyboru fotografa nie został jeszcze zamknięty. Hurrraaa!!! Takie sytuacje się nie zdarzają, chyba że są nam pisane. Uroczystość zapowiadała się pięknie, a wyszła… jeszcze piękniej, absolutnie niezwykle, bajkowo.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Piękny ślub w stylu rustykalnym – Maria & Przemek

Coraz modniejsze stają się śluby w stylu rustykalnym. Ich stylizacja nawiązuje do wiejskich klimatów i natury. Królują naturalne materiały i motywy roślinne. Jako człowiek kochający las i góry, z wielką przyjemnością tworzę reportaże ślubne o takim charakterze. Nie sądziłem dotychczas, że rustykalny ślub można zorganizować w Warszawie. A jednak! Marysia i Przemek zadbali o najdrobniejsze szczegóły. Prawdziwym hitem były przepiękne wianki, starannie przygotowywane dla gości przez florystkę podczas wesela. Zwróćcie uwagę na suknię Marysi. Moim zdaniem była idealnie dobrana do urody panny młodej i klimatu uroczystości. Fotoreportaż ślubny Marysi i Przemka jest dla mnie absolutnie wyjątkowy. Wszystko za sprawą niezwykłej pary młodej: bardzo wrażliwej i emocjonalnej. Poziom ekspresji podczas uroczystości osiągnął niespotykanie wysoki pułap. Cieszę się, że mogliśmy spotkać się jeszcze raz na sesji zdjęciowej. Jeśli nie widzieliście jej efektów, zapraszam tutaj.
Zobacz zdjęcia

Ślub prawosławny w cerkwi i wesele w stylu ludowym – Weronika & Jurek

To nie mógł być zwyczajny reportaż ślubny. Wiedziałem o tym już po pierwszym mailu, w którym Weronika wspomniała, że zajmuje się obrączkowaniem ptaków, a Jurek ma brodę jak grecki mnich. Nie myliłem się. Przebieg uroczystości daleko odbiegał od typowego współczesnego ślubu. W mieszkaniu podczas przygotowań oprócz Weroniki pojawiła się… jeszcze jedna Panna Młoda. Jurek był nieco skołowany, ale nie uległ urokowi konkurentki Weroniki. Absolutnie przepiękny był przebieg ślubu prawosławnego. Z uwagi na niewielką powierzchnię cerkwi wszyscy zebrani stali blisko Młodej Pary, co stworzyło bardzo przytulną, ciepłą atmosferę. Uroczystości towarzyszył oczywiście niezwykle melodyjny śpiew cerkiewny. Krótką sesję ślubną zrealizowaliśmy w starym autobusie tzw. ogórku w drodze na przyjęcie weselne. O wesołe nastroje podróżnych zadbała Kapela Bornego. Wesele utrzymane było w stylu ludowym. Dominowały tradycyjne tańce, przyśpiewki i zabawy, które znakomicie Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – bajkowy ślub plenerowy w Zaciszu – Agata & Marcin

W otoczeniu drzew, rzeki Wkry, z dala od miejskiego zgiełku znajduje się piękne miejsce zwane Zaciszem. Jest zielono, ciepło, dzieci pływają w rzecze, a ptaki koncertują w koronach drzew. Przed Zaciszem drobny zgiełk. Trwają przygotowania do ślubu plenerowego Agaty i Marcina, pary wyjątkowych ludzi, radosnych, energicznych, z wizją i marzeniami. Nie jest to tradycyjna uroczystość. Mocno odbiega od przyjętych konwencji. Nie będzie białej sukni, muszki, marynarki, błogosławieństwa, powitania chlebem i solą czy pierwszego tańca. Dla Agaty i Marcina zwyczaje te nie są zgodne z wizją ich idealnego ślubu. Zaplanowali ten dzień w zgodzie ze sobą, dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Będą cieszyć się sobą, ciepłą atmosferą, otoczeni gronem najbliższej rodziny i przyjaciół. Nie ma nerwowości, nie ma pośpiechu, jest zacisznie. Wchodzę do pomieszczenia, w którym szykuje się Agata. Już czas odłożyć pióro, sięgnąć po aparat i opowiedzieć historię tego pięknego dnia za pomocą zdjęć.
Zobacz zdjęcia

Wesele pod namiotem – Dwór Leśce koło Lublina – Gosia & Aleks

W fotografii ślubnej liczą się przede wszystkim dwa elementy: emocje i… nie pamiętam, co jeszcze. Uwielbiam wykonywać reportaże ślubne, bo każdy ślub jest wyjątkowy i przepełniony emocjami. Nie inaczej było na niezwykłym ślubie Aleksa i Gosi. Dawka radości i energii była tak duża, że mogłaby wystarczyć na dwie uroczystości. Nic dziwnego, Gosia to prawdziwy żywioł, wulkan energii. Szaleństwa zaczęły się już na etapie przygotowań. Dziewczyny sprawiły sobie nie tylko piękne sukienki, ale i estetyczne imienne szlafroki. Prosecco zadbało o fantastyczne humory, choć i bez niego nic nie zakłóciłoby radości szykowania się do ślubu. Postawienie na towarzystwo bliskich przyjaciółek, na każdym kroku rozluźniających atmosferę, to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.
Zobacz zdjęcia

Ślub plenerowy w centrum Warszawy – Spokojna 15 – Zuza & Marcin

Z całą pewnością Zuza była jedną z najbardziej szalonych Panien Młodych, z jakimi współpracowałem. Jakby na przekór moim słowom przedstawiła siebie i Marcina w następujący sposób: „ogólnie jesteśmy normalni, bez szaleństw, pewnie odrobinę nudni.” Zresztą całą uroczystość Zuza reklamowała jako nudną, gdzie nic się nie będzie działo. Nic bardziej mylnego. Atmosfera była fantastyczna. Przez całą uroczystość biegałem jak szalony, żeby uwiecznić wszystkie piękne sceny, uśmiechy, gesty i stworzyć jak najlepszy reportaż ślubny. Bardzo duży wpływ na klimat ślubu ma wybór miejsca uroczystości. Zarówno ślub plenerowy jak i przyjęcie weselne odbyły się w jednym z najfajniejszych lokali w Warszawie, na Spokojnej 15. Co ciekawe Zuza i Marcin to piękne miejsce wybrali, wpisując w google: „fajne miejsce na wesele”. Na pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania pojawiła się oczywiście Spokojna 15. Google dobrze się spisał, bo miejsce rzeczywiście jest bardzo klimatyczne i otoczone zielenią.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Sosnowy w Warszawie – Kinga & Mateusz

Jednym z moich ulubionych momentów w trakcie wielkiego dnia jest tzw. first look. Jest to niezwykła chwila, w której Młoda Para widzi się po raz pierwszy. Spotkanie Kingi i Mateusza zostało zaaranżowane w nietypowym miejscu, na dachu budynku mieszkalnego z pięknym widokiem na miejską dżunglę. Te sceny na długo przed reportażem ślubnym śniły mi się po nocach. Cieszę się, że udało się je zrealizować. Bardziej jednak spektakularnym elementem uroczystości niż first look była oprawa muzyczna w kościele. Brat Mateusza jest kompozytorem. Specjalnie na ślub napisał i wykonał Mszę Uroczystą „Missę Solemnis” na orkiestrę, organy, chór i solistów. Było to pierwsze i prawdopodobnie dotychczas jedyne wykonanie dzieła. Trudno mi sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla Pary Młodej. Wesele odbyło się w Klubie Sosnowym w Warszawie w ogrodzie pod zadaszoną pergolą z widokiem na sosnowy las. Wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę. Piękna pogoda sprzyjała spędzaniu czasu w Zobacz zdjęcia

Wesele w Wierzbowe Ranczo – Styl rustykalny – Paulina & Grzesiek

Wszystko zaczęło się od krótkiego sympatycznego maila Kasi (świadkowej), która szukała fotografa dla Pauliny i Grześka. „Ślub ma być w stylu rustykalnym, a para młoda przystojna jak cholera, więc warto!”. Nie myliła się. Szeroki uśmiech Pauliny wart jest co najmniej milion dolarów. W pięknej idealnie dopasowanej do figury sukience Paulina wyglądała nieziemsko. No spójrzcie tylko na zdjęcia, czysta radość! Stres i napięcie schowane zostały do szuflady, a cały reportaż ślubny przepełniony jest uśmiechem i radością. Tak jak powinno być. W końcu to najpiękniejszy dzień w życiu. Wszystkie te emocje zostały ujęte na fantastycznym tle, jakie stworzyło dla głównych bohaterów Wierzbowe Ranczo. Uwielbiam klimat wesel w stylu rustykalnym a Wierzbowe Ranczo znakomicie wpasowuje się w ten styl.
Zobacz zdjęcia

Wesele w stodole – Osada Młyńska w Oryszewie – Zuza & Adrian

Odkąd po raz pierwszy usłyszałem i zobaczyłem na zdjęciach położoną nieopodal Warszawy Osadę Młyńską, marzyłem, aby sfotografować tu ślub i wesele. I udało się! Wszystko dzięki Zuzi i Adrianowi. Młodej parze nie odpowiadała wizja klasycznego przyjęcia w pałacowych salach. Bardziej przemawiał do nich styl sielski, rustykalny i pełny swobody. Nie chcieli bawić się pod dachem. Woleli wykorzystać długi, ciepły, sierpniowy dzień na spędzenie czasu z najbliższymi na łonie natury. Ich wybór padł na Osadę Młyńską, która oferuje magiczną scenerię na przyjęcia w plenerze. Osada Młyńska jest dawnym folwarkiem o bogatej tradycji. 500 lat temu powstały tu pierwsze budynki gospodarcze i zabudowania dworskie, a w XIX w. przekształcono folwark w Osadę Młyńską. Znajduje się tu stary park, sad i wiele zabytkowych budynków. Przestrzeń Osady Młyńskiej została znakomicie zaadoptowana na potrzeby uroczystości ślubnych. Trudno o lepsze miejsce za zorganizowanie wesela w stodole.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Mila nad Zegrzem – Kasia & Maciek

„Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? Gdzie ta koja wymarzona w snach?” – pyta w piosence Jerzy Porębski. Odpowiedź jest prosta, oczywiście w Klubie Mila w Zegrzynku koło Warszawy. Jeśli kochasz żeglarstwo i klimaty marynistyczne, ciągnie Cię nad wodę, obejrzyj koniecznie poniższy reportaż ślubny. Jest duża szansa, że przypadnie Ci do gustu klimat wesela. A być może, w niedalekiej przyszłości wybierzesz to wyjątkowe miejsce, jakim jest Klub Mila, na swoje przyjęcie weselne. Klub Mila Zegrzynek położony jest nad zalewem Zegrzyńskim, w otoczeniu rezerwatu leśnego „Wieliszewskie Łęgi”. Na terenie Klubu znajduje się utrzymana w marynistycznym stylu Restauracja Kapitańska z tarasem i pięknym widokiem na jezioro. Wystrój wnętrza został zaaranżowany w stylu nadmorskich kurortów wypoczynkowych. Utrzymany jest w kolorach bieli, błękitu i czerwieni, a dekoracje podkreślają marynistyczny charakter Klubu. Lokal okalają piękne lasy i jezioro z zacumowanymi w porcie łodziami.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Pełen radości ślub w stylu rustykalnym – Wiola & Krzysiek

Wiola i Krzysiek to nietypowy duet. Wiola jest prawdziwym wulkanem energii o uśmiechu szerszym od Micka Jaggera. Krzyśka natomiast cechuje spokój i wyrachowanie. Jego życie kręci się wokół rajdów samochodowych. Dlatego też do ślubu Młodzi jechali pojazdem rajdowym, który bardziej przypominał pojazd kosmiczny niż ślubne auto (czy wiecie, że to bydle pali 100l/100km?). Wiola okazała się być wspaniałą organizatorką i dekoratorką. Zadbała o najdrobniejsze detale, które utrzymane były w stylu rustykalnym. Zwróćcie szczególnie uwagę na dekoracje w kościele. Wszystko jest dziełem niezwykle uzdolnionej Panny Młodej. Największą ozdobą reportażu ślubnego był jednak wszechobecny uśmiech Wioli. Wszystkich, którzy podobnie jak ja ulegli urokowi Panny Młodej, zapraszam do obejrzenia dwóch sesji, których bohaterami są Wiola i Krzysiek: narzeczeńskiej w domku na drzewie i ślubnej w klimacie pustynnym.
Zobacz zdjęcia

Ślub w plenerze i wesele w Pałacu Rozalin – Olga & Adam

Najpiękniejsze śluby w plenerze mają miejsce w ogrodzie, wśród zieleni i starych drzew. Przyjęcia mają swobodny charakter, gdzie poza zabawą na parkiecie możemy przejść się po pięknym zabytkowym parku i cieszyć się towarzystwem najbliższych osób. W mieście trudno o tak malownicze miejsca, ale niedaleko Warszawy, zaledwie 30km od centrum miasta znajduje się zespół pałacowo-parkowy w Rozalinie. Tu możecie zorganizować swój wymarzony ślub. XIX-wieczny Pałac Rozalin to dzieło jednego z najwybitniejszych architektów tamtych czasów Henryka Marconiego. Pałac otacza zabytkowy park ze starodrzewiem i malowniczym stawem. Wielki, otwarty na ogród namiot bankietowy połączony bezpośrednio z pałacem przeznaczony jest na przyjęcia weselne i inne bankiety. W tym wyjątkowym miejscu, będącym połączeniem elegancji i klasyki, Olga i Adam postanowili powiedzieć sobie „tak”.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Endorfina Foksal w Warszawie – Zuza & Marcin

Prima aprilis to dzień, w którym robimy żarty i kawały bliskim osobom. Między innymi celowo wprowadzamy ich w błąd. Zuza i Marcin postanowili wziąć ślub pierwszego kwietnia, czyli dokładnie w Prima Aprilis. Ślub jest na serio czy może to tylko żart? A co jak przyjadę do kościoła, a tam nikogo nie będzie? Wtedy nici z reportażu ślubnego. Goście również mieli prawdziwą zagwozdkę, a Zuza i Marcin z pewnością mnóstwo powodów do śmiechu. Całe to żartobliwe zamieszanie wyszło nieco przypadkowo. 1 kwietnia był bowiem pierwszym dniem po Wielkim Poście, kiedy narzeczeni mogli wziąć ślub. Po co czekać? Hajtnijmy się od razu. Pomimo lekkiego pośpiechu, krótkiego czasu przeznaczonego na organizację cała uroczystość zaplanowana była od a do z. Zuza i Marcin zadbali o najdrobniejsze detale. Byłem przeszczęśliwy, że dzięki młodej parze mogłem fotografować przyjęcie w przepięknej Endorfinie Foksal.
Zobacz zdjęcia