Kategoria: Sesja ślubna

Bajkowa sesja ślubna nad Wisłą – Joanna & Arthur

sesja-slubna-warszawa-010

Świat do niedawna kolorowy, dziś jest biały. Śnieg pięknie połyskuje w zimowym słońcu. Po wczorajszych obfitych opadach gałęzie drzew uginają się pod grubą warstwą białego puchu, tworząc bajkową scenerię do pleneru ślubnego. Tymi słowami miał się rozpoczynać opis zimowej bajkowej sesji ślubnej Joanny i Arthura. Problem w tym, że śnieg przez całą zimę nie spadł. Nadeszła wiosna i świat się zazielenił. Musieliśmy zrewidować nasze plany. Ostatecznie sesja plenerowa odbyła w maju, w dzikiej nadwiślańskiej scenerii nieopodal Warszawy. Asia w długich rozpuszczonych włosach i z pięknym wiankiem wyglądała fantastycznie. Kilka minut zdjęć i… kompletnie zatraciłem się w działaniu. Trzy godziny upłynęły niczym trzy minuty. Dzisiaj patrzę na zdjęcia i czuję głęboką satysfakcję. Jak dobrze, że Królowa Śniegu ominęła Mazowsze.
Sesja poślubna Joanny i Arthura została opublikowana przez: Bridelle, Sweet Wedding i Planujemy Razem. Zapraszam. Zobacz zdjęcia

Sesja ślubna – Bristol, Glorietta i Arkady Kubickiego – Marzena & Michał

warszawa-sesja-slubna-01

To już trzecie spotkanie z Marzeną i Michałem. Ostatnim etapem naszej współpracy była sesja ślubna, której najważniejszymi punktami były zdjęcia w hotelu Bristol w Warszawie: w Glorietcie – tarasie wieńczącym budynek oraz w stylowych wnętrzach apartamentu Paderewski. Podobnie jak w czasie ślubu wiatr wyczyniał prawdziwe cuda z suknią Marzeny i w dużej mierze to on był reżyserem zdjęć na szczycie hotelu. To co uwielbiam u Marzeny i Michała to ich swoboda i brak skrępowania obecnością aparatu. Nowożeńcy znakomicie potrafili wkomponować się w przestronne i luksusowe wnętrza apartamentu. Dalsza część sesji miała charakter bardziej typowy dla sesji plenerowej. Okolice Muzeum Chopina i ogrody przy Arkadach Kubickiego bardzo dobrze sprawdziły się na zdjęciach i doskonale uzupełniły materiał powstały we wnętrzach. Z całą pewnością był to bardzo owocny plener ślubny, ale przy tak eleganckiej Parze Młodej nie mogło być inaczej.
Zobacz zdjęcia

Romantyczny plener ślubny w parku – Justyna & Daniel

sesja-slubna-warszawa-16

Nie będę ukrywał, czułem lekki stres. Justyna i Daniel przylecieli ze Szwajcarii do Polski jedynie na kilka dni. Wygospodarowali kilka godzin na sesję ślubną, na którą przyjechali do Warszawy spod odległego Kalisza. Na grafik nie miałem żadnego wpływu, tak jak i na kapryśną kwietniową pogodę. Dlatego od samego rana odprawiałem szamańskie tańce, aby przegonić deszczowe chmury. Zadziałało. Sesja poślubna odbyła się w zaplanowanym czasie i przy pięknej pogodzie. Co prawda nie jestem zwolennikiem organizowania plenerów ślubnych w parkach, ale obszerny, urządzony w stylu angielskim park skaryszewski jest tu wyjątkiem. Justyna i Daniel od początku zdjęć byli tak swobodni i naturalni przed obiektywem, że pozostawało mi jedynie dokumentować ich radość, uczucie i romantyczny nastrój. Ich miłość utrwalona na zdjęciach jest teraz ozdobą mojego bloga.
Zobacz zdjęcia

Sesja ślubna – w dniu ślubu

sesja-w-dniu-slubu-05

Harmonogram dnia ślubu zwykle jest napięty i niełatwo znaleźć czas na zdjęcia plenerowe. Niemniej warto wygospodarować choćby kwadrans, aby wykonać krótką sesję ślubną. W tym czasie można uzyskać kilkanaście naprawdę dobrych zdjęć portretowych, dzięki czemu plener ślubny w innym dniu może okazać się niepotrzebny. Zdjęcia najlepiej wykonać w czasie wesela, po pierwszym tańcu. Goście nie odczują Waszej chwilowej nieobecności, a wieczorna pora zapewnia przyjemne, delikatne światło. Zaletami sesji w dniu ślubu są: brak konieczności umawiania się w innym dniu, szykowania, wykonania makijażu, fryzury oraz bukietu, a także znaczna oszczędność finansowa. Poniżej zamieszczam kilka przykładowych krótkich, dwudziestominutowych sesji. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu i zdecydujecie się na tego typu fotografie na Waszym ślubie.
Zobacz zdjęcia

Camper i malowniczy plener ślubny nad Wisłą – Gosia & Rafał

warszawa-sesja-slubna-003

Camper to pojazd kultowy, obiekt marzeń niejednego hipisa i… fantastyczny wóz do sesji ślubnej. Widoczny na zdjęciach plenerowych model T2 o morskim kolorze to słynny „Ogór to nie Nysa” Alicji z Krainy Camperów – prawdziwe cacko. Pięknie odrestaurowany pojazd prezentuje się niezwykle elegancko i świetnie komponuje się z klasycznym, ślubnym strojem Pary Młodej. Sesję plenerową wykonywaliśmy w malowniczym terenie nad Wisłą niedaleko Warszawy. Było to doskonałe miejsce, gdyż mogliśmy dojechać pojazdem aż do samej rzeki. Gosia i Rafał zasługują na duże uznanie. Pomimo chmary nieproszonych komarów, przez cały czas pleneru ślubnego zachowali znakomity humor. A to właśnie dobry nastrój jest najistotniejszym elementem każdej sesji zdjęciowej.

Nie macie czym jechać na ślub? Szukacie pomysłu na sesję ślubną? Polecam: Ogór to nie Nysa
Zobacz zdjęcia

Sesja poślubna w miejskim klimacie – Dorota & Łukasz

sesja-slubna-w-warszawie-09

Bardzo lubię realizować sesje poślubne na łonie natury, ale równie chętnie w miejskim klimacie. Warszawa, w szczególności jej centrum, znakomicie się do tego nadaje. Potrzeba studia fotograficznego? Nie ma problemu, wystarczy się rozejrzeć. Dwie fotografie Doroty i Łukasza na białym tle powstały nie w studio a przy Domach Centrum. Najlepsze zdjęcia z pleneru ślubnego powstały jednak na tle bardzo nowoczesnego centrum handlowego Wolf w Warszawie. Błyszczące szklane powierzchnie stworzyły niesamowite tło, dzięki czemu udało się uzyskać czyste, subtelne portrety. Sesje ślubne realizowane w mieście potrafią także obfitować w różne niespodzianki. Podczas tej sesji kierowca autobusu, mający akurat przerwę, zaprosił Młodych za kierownicę. W ten sposób powstały dwie dość nietypowe, spontaniczne fotografie. Ale nie tylko kierowcy, również i przechodnie byli bardzo życzliwie nastawieni do Pary Młodej. I często zazdrośnie na nas spoglądali.
Zobacz zdjęcia

Nastrojowa sesja po ślubie – Ola & Łukasz

plener-slubny-warszawa-01

Okolice Centrum Kopernika w Warszawie to absolutnie fantastyczne miejsce na sesję po ślubie. Można zrealizować wiele różnorodnych zdjęć właściwie nie ruszając się z miejsca. Szkło, stal, beton tworzą niesamowite tło do sesji ślubnej, moim zdaniem znacznie atrakcyjniejsze od tynków Starówki czy zieleni Łazienek. W tę nowoczesną przestrzeń świetnie wkomponowali się Ola i Łukasz ze swoją oryginalną stylizacją. Spodobały mi się zwłaszcza fryzury – pierwsza klasa. Plener ślubny Oli i Łukasza był jednym z moich najbardziej nietypowych doświadczeń zdjęciowych. A to dlatego, że Para Młoda przyszła na nią… skłócona. Podstawowy wymóg, że na sesję poślubną trzeba przyjść w dobrym nastroju został niespełniony. W konsekwencji wiele powstałych portretów emanuje chłodem. Mi się jednak podoba surowy klimat tych zdjęć. Są inne niż wszystkie. Zostało to zauważone przez prestiżowy blog ślubny Sweet Wedding i zaowocowało sympatyczną publikacją.
Zobacz zdjęcia

Autor: Michał Najberg