Kategoria: Sesja ślubna

Sesja ślubna o wschodzie słońca – Kinga & Mateusz

Sukces sesji ślubnej leży przede wszystkim w dobrej logistyce. Większość pracy, którą trzeba wykonać, przypada na czas przed sesją: wybranie terminu i miejsca, zadbanie o fryzurę, makijaż i kwiaty. Dobrze jest się wstrzelić w piękną pogodę, ale przede wszystkim w odpowiednie do zdjęć światło. Uwielbiam poranki. Świt skrywa w sobie wiele z magii. Światło jest niepowtarzalne, powietrze rześkie, a przyroda budzi się do życia. Z pewnością plener ślubny o wschodzie słońca nie jest łatwy do zorganizowania, jednak efekty zdjęciowe w pełni wynagradzają niedogodności. Kiedy większość osób smacznie spała, Kinga pieczołowicie wiązała warkocz. Zadbała o wszystkie szczegóły. Z pięknym bukietem i wiankiem, w promieniach wschodzącego słońca na dzikiej plaży wyglądała perfekcyjnie. Tak jak i Mateusz, który na czas zdjęć zrzucił marynarkę i założył szelki. Zachęcam, aby tego jednego jedynego dnia nastawić budziki na dwie godziny przed świtem. Magia sesji plenerowej o świcie jest wielka.
Zobacz zdjęcia

Nastrojowy plener ślubny nad rzeką – Dorota & Tomek

Dzika przyroda, cisza, spokój, piękna pogoda tworzą okoliczności wymarzone do zrealizowania sesji ślubnej na łonie natury. Sesja jest Waszą randką, tylko że w strojach ślubnych. To czas tylko i wyłącznie dla Was. Przytulacie się mocno, cieszycie się sobą, a ja dokumentuję Wasze szczęście. Taki właśnie charakter miał plener ślubny Doroty i Tomka. Para Młoda znakomicie dostosowała stylizację do zdjęć na łonie natury. Buty na obcasie, marynarka i welon zostały w domu. Ich miejsce zajęły wygodne tenisówki, szelki i piękny wianek. Z Dorotą i Tomkiem spacerowaliśmy po kwiecistych polanach i wzdłuż Wisły nieopodal Warszawy. Humory dopisywały. Był śmiech, radość, spontaniczność, ciepło i bliskość – wszystko to co w miłości jest najpiękniejsze. Para Młoda wyglądała zjawiskowo. Dorota jest osobą o bardzo delikatnej urodzie, z pięknymi długimi włosami. Tomek natomiast ma bardzo wyraźne, męskie rysy twarzy i nienaganną fryzurę i zarost. Mam nadzieję, że urzeknie Was ich piękno i naturalność nie mniej niż mnie.
Zobacz zdjęcia

Pustynna sesja ślubna – Wiola & Krzysiek

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura, lekki wiatr stworzyły znakomite warunki do wykonania sesji poślubnej. Energia u Młodych była tak wielka, że trudno było o fotografie pozbawione szerokiego uśmiechu. Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia, i Tobie udzieli się ta radosna atmosfera.
Zobacz zdjęcia

Malownicza sesja ślubna na wrzosowisku – Dominika & Tomek

Na przełomie sierpnia i września do życia budzą się wrzosy. Kwitną we wszystkich odcieniach fioletu – koloru nieco tajemniczego i… zmysłowego. Dlatego też wrzosowisko późnym latem staje się wspaniałym, klimatycznym miejscem do wykonania sesji ślubnej. Z Dominiką i Tomkiem umówiliśmy się nieopodal Warszawy na jednym z największych wrzosowisk w Europie, zajmującym obszar ponad 400 hektarów. Zdjęcia zaczęliśmy na piaszczystej wydmie, z której rozpościera się piękny widok na fioletowy dywan ciągnący się po horyzont. Zarówno Dominika jak i Tomek wystylizowali się inaczej niż w dniu ślubu, do czego gorąco ich zachęcałem. Nazbyt elegancki ślubny strój (marynarka) często kłóci się z otoczeniem, jeśli plener ślubny realizowany jest na łonie natury. Dlatego Dominika rozpuściła włosy i nałożyła wianek, a Tomek skusił się na bardziej casualowy styl i zamiast marynarki założył szelki. Te świetnie sprawdzają się na zdjęciach, zwłaszcza na łonie natury.
Zobacz zdjęcia

Bajkowa sesja ślubna nad Wisłą – Joanna & Arthur

Świat do niedawna kolorowy, dziś jest biały. Śnieg pięknie połyskuje w zimowym słońcu. Po wczorajszych obfitych opadach gałęzie drzew uginają się pod grubą warstwą białego puchu, tworząc bajkową scenerię do pleneru ślubnego. Tymi słowami miał się rozpoczynać opis zimowej bajkowej sesji ślubnej Joanny i Arthura. Problem w tym, że śnieg przez całą zimę nie spadł. Nadeszła wiosna i świat się zazielenił. Musieliśmy zrewidować nasze plany. Ostatecznie sesja plenerowa odbyła w maju, w dzikiej nadwiślańskiej scenerii nieopodal Warszawy. Asia w długich rozpuszczonych włosach i z pięknym wiankiem wyglądała fantastycznie. Kilka minut zdjęć i… kompletnie zatraciłem się w działaniu. Trzy godziny upłynęły niczym trzy minuty. Dzisiaj patrzę na zdjęcia i czuję głęboką satysfakcję. Jak dobrze, że Królowa Śniegu ominęła Mazowsze.
Sesja ślubna Joanny i Arthura doczekała się trzech publikacji na: Bridelle, Sweet Wedding i Wedbook. Zapraszam.
Zobacz zdjęcia

Romantyczny plener ślubny w parku – Justyna & Daniel

Nie będę ukrywał, czułem lekki stres. Justyna i Daniel przylecieli ze Szwajcarii do Polski jedynie na kilka dni. Wygospodarowali kilka godzin na sesję ślubną, na którą przyjechali do Warszawy spod odległego Kalisza. Na grafik nie miałem żadnego wpływu, tak jak i na kapryśną kwietniową pogodę. Dlatego od samego rana odprawiałem szamańskie tańce, aby przegonić deszczowe chmury. Zadziałało. Sesja poślubna odbyła się w zaplanowanym czasie i przy pięknej pogodzie. Co prawda nie jestem zwolennikiem organizowania plenerów ślubnych w parkach, ale obszerny, urządzony w stylu angielskim park skaryszewski jest tu wyjątkiem. Justyna i Daniel od początku zdjęć byli tak swobodni i naturalni przed obiektywem, że pozostawało mi jedynie dokumentować ich radość, uczucie i romantyczny nastrój. Ich miłość utrwalona na zdjęciach jest teraz ozdobą mojego bloga.
O sesji poślubnej Justyny i Daniela pięknie piszą na: Bridelle, Wedbook i Madame Allure.
Zobacz zdjęcia

Zalety sesji ślubnej w dniu ślubu

Harmonogram dnia ślubu zwykle jest napięty i niełatwo znaleźć czas na zdjęcia plenerowe. Niemniej warto wygospodarować choćby kwadrans, aby wykonać krótką sesję ślubną. W tym czasie można uzyskać kilkanaście naprawdę dobrych zdjęć portretowych, dzięki czemu plener ślubny w innym dniu może okazać się niepotrzebny. Zdjęcia najlepiej wykonać w czasie wesela, po pierwszym tańcu. Goście nie odczują Waszej chwilowej nieobecności, a wieczorna pora zapewnia przyjemne, delikatne światło. Zaletami sesji w dniu ślubu są: brak konieczności umawiania się w innym dniu, szykowania, wykonania makijażu, fryzury oraz bukietu, a także znaczna oszczędność finansowa. Poniżej zamieszczam kilka przykładowych krótkich, dwudziestominutowych sesji. Mam nadzieję, że przypadną Wam do gustu i zdecydujecie się na tego typu fotografie na Waszym ślubie.
Zobacz zdjęcia