Kategoria: Sesja ślubna

Magiczna sesja ślubna w opuszczonej szklarni – Ola & Adam

Odkąd zacząłem realizować sesje ślubne, marzyło mi się, aby zdjęcia wykonać w pięknie oświetlonej, opuszczonej i mocno zarośniętej szklarni. Takie miejsca mają swój niepowtarzalny klimat. Nie sądziłem jednak, że znalezienie szklarni spełniającej moje wyszukane kryteria, może być tak ciężkie. Dopiero po kilku latach od powstania pomysłu, udało mi się trafić na odpowiednio czarodziejskie miejsce, oddalone blisko 150km od Warszawy. Kiedy Ola i Adam stanęli pośrodku przestrzeni otoczonej szkłem i zaroślami, szybciej zabiło mi serce. Jakby ktoś nas umieścił w baśni! Ola w przepięknej sukni z czarującym uśmiechem wraz z eleganckim i przystojnym Adamem idealnie wtopili się w scenerię pleneru. Byłem wniebowzięty. Dzisiaj patrzę na zdjęcia i czuję głęboką satysfakcję. Mam nadzieję, że oglądając fotografie z pleneru ślubnego Oli i Adama, może choć przez chwilę poczujecie się jak w baśniowej krainie. Zapraszam w krótką, niezwykłą podróż.
Zobacz zdjęcia

Sesja ślubna o wschodzie słońca – Kinga & Mateusz

Sukces sesji ślubnej leży przede wszystkim w dobrej logistyce. Większość pracy, którą trzeba wykonać, przypada na czas przed sesją: wybranie terminu i miejsca, zadbanie o fryzurę, makijaż i kwiaty. Dobrze jest się wstrzelić w piękną pogodę, ale przede wszystkim w odpowiednie do zdjęć światło. Uwielbiam poranki. Świt skrywa w sobie wiele z magii. Światło jest niepowtarzalne, powietrze rześkie, a przyroda budzi się do życia. Z pewnością plener ślubny o wschodzie słońca nie jest łatwy do zorganizowania, jednak efekty zdjęciowe w pełni wynagradzają niedogodności. Kiedy większość osób smacznie spała, Kinga pieczołowicie wiązała warkocz. Zadbała o wszystkie szczegóły. Z pięknym bukietem i wiankiem, w promieniach wschodzącego słońca na dzikiej plaży wyglądała perfekcyjnie. Tak jak i Mateusz, który na czas zdjęć zrzucił marynarkę i założył szelki. Zachęcam, aby tego jednego jedynego dnia nastawić budziki na dwie godziny przed świtem. Magia sesji plenerowej o świcie jest wielka.
Zobacz zdjęcia

Nastrojowy plener ślubny nad rzeką – Dorota & Tomek

Dzika przyroda, cisza, spokój, piękna pogoda tworzą okoliczności wymarzone do zrealizowania sesji ślubnej na łonie natury. Sesja jest Waszą randką, tylko że w strojach ślubnych. To czas tylko i wyłącznie dla Was. Przytulacie się mocno, cieszycie się sobą, a ja dokumentuję Wasze szczęście. Taki właśnie charakter miał plener ślubny Doroty i Tomka. Para Młoda znakomicie dostosowała stylizację do zdjęć na łonie natury. Buty na obcasie, marynarka i welon zostały w domu. Ich miejsce zajęły wygodne tenisówki, szelki i piękny wianek. Z Dorotą i Tomkiem spacerowaliśmy po kwiecistych polanach i wzdłuż Wisły nieopodal Warszawy. Humory dopisywały. Był śmiech, radość, spontaniczność, ciepło i bliskość – wszystko to co w miłości jest najpiękniejsze. Para Młoda wyglądała zjawiskowo. Dorota jest osobą o bardzo delikatnej urodzie, z pięknymi długimi włosami. Tomek natomiast ma bardzo wyraźne, męskie rysy twarzy i nienaganną fryzurę i zarost. Mam nadzieję, że urzeknie Was ich piękno i naturalność nie mniej niż mnie.
Zobacz zdjęcia

Pustynna sesja ślubna – Wiola & Krzysiek

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura, lekki wiatr stworzyły znakomite warunki do wykonania sesji poślubnej. Energia u Młodych była tak wielka, że trudno było o fotografie pozbawione szerokiego uśmiechu. Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia, i Tobie udzieli się ta radosna atmosfera.
Zobacz zdjęcia

Malownicza sesja ślubna na wrzosowisku – Dominika & Tomek

Na przełomie sierpnia i września do życia budzą się wrzosy. Kwitną we wszystkich odcieniach fioletu – koloru nieco tajemniczego i… zmysłowego. Dlatego też wrzosowisko późnym latem staje się wspaniałym, klimatycznym miejscem do wykonania sesji ślubnej. Z Dominiką i Tomkiem umówiliśmy się nieopodal Warszawy na jednym z największych wrzosowisk w Europie, zajmującym obszar ponad 400 hektarów. Zdjęcia zaczęliśmy na piaszczystej wydmie, z której rozpościera się piękny widok na fioletowy dywan ciągnący się po horyzont. Zarówno Dominika jak i Tomek wystylizowali się inaczej niż w dniu ślubu, do czego gorąco ich zachęcałem. Nazbyt elegancki ślubny strój (marynarka) często kłóci się z otoczeniem, jeśli plener ślubny realizowany jest na łonie natury. Dlatego Dominika rozpuściła włosy i nałożyła wianek, a Tomek skusił się na bardziej casualowy styl i zamiast marynarki założył szelki. Te świetnie sprawdzają się na zdjęciach, zwłaszcza na łonie natury.
Zobacz zdjęcia

Bajkowa sesja ślubna nad Wisłą – Kamila & Adrian

Spotkanie i wzajemne poznanie się przed sesją ślubną jest według mnie niezwykle ważne. Budujemy w ten sposób zaufanie, zmniejszamy dystans, dzięki czemu podczas zdjęć nie odczuwacie skrępowania nawet wtedy, kiedy jestem bardzo blisko Was. Z Kamilą i Adkiem „podjęliśmy” ryzyko i spotkaliśmy się dopiero podczas pleneru ślubnego. Pomimo, że niewiele o sobie wiedzieliśmy, od początku świetnie nam się współpracowało. Pogoda sprzyjała. Słońce uśmiechało się przez całą sesję, mimo że prognozy były mało sprzyjające. Sesja poślubna odbyła się we wrześniu, w dzikiej nadwiślańskiej scenerii nieopodal Warszawy. Kamila z szerokim, uroczym uśmiechem i Adek bez marynarki, a w szelkach i z muszką wyglądali fantastycznie. Kilka minut zdjęć i kompletnie zatraciłem się w działaniu. Trzy godziny upłynęły niczym trzy minuty. Jak widać nie zawsze spotkanie przed zdjęciami jest niezbędne, ale sesja Kamili i Adka stanowi tu raczej wyjątek niż regułę.
Zobacz zdjęcia