Rock&rollowa sesja narzeczeńska na wydmach – Julia & Alex

Julia i Alex to przesympatyczna para o wschodnim rodowodzie, artyści, miłośnicy longboardów, tatuażu i dźwięków saksofonu (to już domena Alexa). Pierwotnym założeniem sesji zdjęciowej na wydmach było stworzenie dzieła czarno-białego, surowego, pozbawionego emocji. I wiele z poniższych fotografii utrzymuje taki charakter. Jednak podczas wykonywania zdjęć i późniejszej obróbki odszedłem nieco od zaplanowanej konwencji. Stylizacja pary, piach, burzowa aura świetnie sprawdziły się w kolorze. Julia i Alex są tak wyluzowaną i pełną życia parą, że właściwie moja rola ograniczała się do… obserwowania ich i dokumentowania. Dzięki temu zdjęcia są bardzo naturalne i prawdziwe. Należą do moich ulubionych i znakomicie oddają mój styl. Takie zdjęcia kocham robić. Mam nadzieję, że rozbudzą w Was pokusę wzięcia udziału w podobnej sesji plenerowej. Czy oglądając zdjęcia czujecie ciszę i spokój miejsca, czy może w uszach brzmi Wam hardrockowa muzyka?
Zobacz zdjęcia

Plenerowy ślub w stylu boho – Zacisze Anny Korcz Pomiechówek – Magda & Piotr

Ślub plenerowy Magdy i Piotra miał miejsce w Zaciszu Anny Korcz w Pomiechówku pod Warszawą. Magda i Piotr zapragnęli, aby ich ślub odbył się w naturze, w atmosferze luzu i swobody. Ogród pełen starych drzew nad malowniczą rzeką Wkrą idealnie pasował do zwiewnego i swobodnego stylu boho. Młodzi napisali własne przysięgi, które wypowiedzieli pod drzewem, przystrojonym łapaczami snów. W plemionach Indian łapacze zatrzymywały złe sny a przepuszczały dobre. Cała uroczystość była jak z pięknego snu. Wieczorem po lekkim deszczu chmury odsłoniły zachodzące nad Wkrą słońce. Zaświeciło bajkowe światło, które zaprosiło gości do wyjścia do ogrodu. Zwieńczeniem uroczystości był tort podany na tarasie wśród zimnych ogni zapalonych przez wszystkich zgromadzonych. Sporo cudów jak na jeden reportaż ślubny. Duże słowa uznania należą się konsultantkom z Art of Wedding za wspaniałą oprawę ślubu oraz florystce z Na Kokardę za stworzenie bajecznych bukietów.
Zobacz zdjęcia

Ślub kościelny w plenerze – Rustykalne wesele w Błażejówka – Karolina & Piotrek

Ślub kościelny w plenerze? Tak! Dla Karoliny i Piotrka wszystko jest możliwe. Zorganizowali ślub i wesele dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Atmosfera była luźna i niezwykle radosna, a detale, dekoracje i miejsce przyjęcia tworzyły spójny styl rustykalny / boho. Karolina i Piotrek zaskakiwali mnie na każdym kroku. Zacznijmy od „wow” numer jeden. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie kompozycje kwiatowe wykonane przez Karolinę, Piotrka i ich rodziny. To istne dzieła sztuki. Ale nie mogło być inaczej. Karolina jest bowiem architektem krajobrazu a Piotrek ogrodnikiem. „Wow” numer dwa – suknia ślubna. Absolutnie przepiękna kreacja, będąca dziełem Ochocka Atelier, została idealnie dopasowana do Karoliny i klimatu całej uroczystości. „Wow” numer trzy to samochód Warszawa, którym Państwo Młodzi jechali do ślubu. Zauważyliście, że kolor muszki i kamizelki Piotrka pokrywa się z kolorem auta? Wielki „wow” numer cztery to dekoracje. Uwaga, uwaga! Wszystkie są dziełem Karoliny!
Zobacz zdjęcia

Magiczna sesja ślubna w opuszczonej szklarni – Ola & Adam

Odkąd zacząłem realizować sesje ślubne, marzyło mi się, aby zdjęcia wykonać w pięknie oświetlonej, opuszczonej i mocno zarośniętej szklarni. Takie miejsca mają swój niepowtarzalny klimat. Nie sądziłem jednak, że znalezienie szklarni spełniającej moje wyszukane kryteria, może być tak ciężkie. Dopiero po kilku latach od powstania pomysłu, udało mi się trafić na odpowiednio czarodziejskie miejsce, oddalone blisko 150km od Warszawy. Kiedy Ola i Adam stanęli pośrodku przestrzeni otoczonej szkłem i zaroślami, szybciej zabiło mi serce. Jakby ktoś nas umieścił w baśni! Ola w przepięknej sukni z czarującym uśmiechem wraz z eleganckim i przystojnym Adamem idealnie wtopili się w scenerię pleneru. Byłem wniebowzięty. Dzisiaj patrzę na zdjęcia i czuję głęboką satysfakcję. Mam nadzieję, że oglądając fotografie z pleneru ślubnego Oli i Adama, może choć przez chwilę poczujecie się jak w baśniowej krainie. Zapraszam w krótką, niezwykłą podróż.
Zobacz zdjęcia

Malowniczy ślub w plenerze w Villa Park Julianna pod Warszawą – Emma & Krzysiek

Wierzysz w przeznaczenie? Moja przygoda z Emmą i Krzyśkiem jest najlepszym dowodem na to, że przeznaczenie istnieje. Nic nie wskazywało, że będzie mi dane stworzyć reportaż ślubny z pięknie zapowiadającego się ślubu Emmy i Krzyśka. Kiedy Emma po raz pierwszy do mnie napisała, termin jej ślubu miałem zajęty. Wizja magicznego ślubu w plenerze w Villa Park Julianna w Julianowie pod Warszawą działała na moją wyobraźnię. W takich chwilach ubolewam, że nie mogę się rozdwoić. Minęło trochę czasu i Emma wstępnie porozumiała się z innym fotografem. Ech… Szkoda. Aż pewnego dnia otrzymuję niespodziewaną informację, że para, z którą byłem wcześniej umówiony, zmieniła miejsce i datę ślubu. Mam wolny termin! Szybko lecę do komputera i przekazuję dobrą nowinę Emmie. Okazało się, że temat wyboru fotografa nie został jeszcze zamknięty. Hurrraaa!!! Takie sytuacje się nie zdarzają, chyba że są nam pisane. Uroczystość zapowiadała się pięknie, a wyszła… jeszcze piękniej, absolutnie niezwykle, bajkowo.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska w Centrum Warszawy – Karolina & Marcin

Oj, dawno nie wykonywałem sesji narzeczeńskiej w mieście. A bardzo lubię miejskie klimaty. Jest więcej możliwości wykorzystania światła, geometrii. Zdjęcia są bardziej różnorodne i wcale nie mniej romantyczne od tych wykonywanych na łonie natury. Miejska sesja plenerowa w Warszawie nie musi oznaczać chaosu i tłumu przechodniów. O bardzo wczesnej porze miasto jest wyludnione. Z Karoliną i Marcinem na zdjęcia narzeczeńskie umówiliśmy się o świcie o 4:30. Piękne światło odbijające się od szklanych elewacji wieżowców, stworzyło niezwykłe efekty. W połączeniu z pełną energii, radosną i świetnie wystylizowaną parą sesja przedślubna nie mogła się nie udać. Wtedy kiedy większość ludzi wstaje, czyli o 7:00 rano, my byliśmy już po sesji. Po tak owocnym poranku wystarczy wrzucić coś na ząb i można udać się do pracy. To się nazywa dobrze wykorzystany dzień.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Piękny ślub w stylu rustykalnym – Maria & Przemek

Coraz modniejsze stają się śluby w stylu rustykalnym. Ich stylizacja nawiązuje do wiejskich klimatów i natury. Królują naturalne materiały i motywy roślinne. Jako człowiek kochający las i góry, z wielką przyjemnością tworzę reportaże ślubne o takim charakterze. Nie sądziłem dotychczas, że rustykalny ślub można zorganizować w Warszawie. A jednak! Marysia i Przemek zadbali o najdrobniejsze szczegóły. Prawdziwym hitem były przepiękne wianki, starannie przygotowywane dla gości przez florystkę podczas wesela. Zwróćcie uwagę na suknię Marysi. Moim zdaniem była idealnie dobrana do urody panny młodej i klimatu uroczystości. Fotoreportaż ślubny Marysi i Przemka jest dla mnie absolutnie wyjątkowy. Wszystko za sprawą niezwykłej pary młodej: bardzo wrażliwej i emocjonalnej. Poziom ekspresji podczas uroczystości osiągnął niespotykanie wysoki pułap. Cieszę się, że mogliśmy spotkać się jeszcze raz na sesji zdjęciowej. Jeśli nie widzieliście jej efektów, zapraszam tutaj.
Zobacz zdjęcia

Sesja ślubna o wschodzie słońca – Kinga & Mateusz

Sukces sesji ślubnej leży przede wszystkim w dobrej logistyce. Większość pracy, którą trzeba wykonać, przypada na czas przed sesją: wybranie terminu i miejsca, zadbanie o fryzurę, makijaż i kwiaty. Dobrze jest się wstrzelić w piękną pogodę, ale przede wszystkim w odpowiednie do zdjęć światło. Uwielbiam poranki. Świt skrywa w sobie wiele z magii. Światło jest niepowtarzalne, powietrze rześkie, a przyroda budzi się do życia. Z pewnością plener ślubny o wschodzie słońca nie jest łatwy do zorganizowania, jednak efekty zdjęciowe w pełni wynagradzają niedogodności. Kiedy większość osób smacznie spała, Kinga pieczołowicie wiązała warkocz. Zadbała o wszystkie szczegóły. Z pięknym bukietem i wiankiem, w promieniach wschodzącego słońca na dzikiej plaży wyglądała perfekcyjnie. Tak jak i Mateusz, który na czas zdjęć zrzucił marynarkę i założył szelki. Zachęcam, aby tego jednego jedynego dnia nastawić budziki na dwie godziny przed świtem. Magia sesji plenerowej o świcie jest wielka.
Zobacz zdjęcia

Ślub prawosławny w cerkwi i wesele w stylu ludowym – Weronika & Jurek

To nie mógł być zwyczajny reportaż ślubny. Wiedziałem o tym już po pierwszym mailu, w którym Weronika wspomniała, że zajmuje się obrączkowaniem ptaków, a Jurek ma brodę jak grecki mnich. Nie myliłem się. Przebieg uroczystości daleko odbiegał od typowego współczesnego ślubu. W mieszkaniu podczas przygotowań oprócz Weroniki pojawiła się… jeszcze jedna Panna Młoda. Jurek był nieco skołowany, ale nie uległ urokowi konkurentki Weroniki. Absolutnie przepiękny był przebieg ślubu prawosławnego. Z uwagi na niewielką powierzchnię cerkwi wszyscy zebrani stali blisko Młodej Pary, co stworzyło bardzo przytulną, ciepłą atmosferę. Uroczystości towarzyszył oczywiście niezwykle melodyjny śpiew cerkiewny. Krótką sesję ślubną zrealizowaliśmy w starym autobusie tzw. ogórku w drodze na przyjęcie weselne. O wesołe nastroje podróżnych zadbała Kapela Bornego. Wesele utrzymane było w stylu ludowym. Dominowały tradycyjne tańce, przyśpiewki i zabawy, które znakomicie Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – bajkowy ślub plenerowy w Zaciszu – Agata & Marcin

W otoczeniu drzew, rzeki Wkry, z dala od miejskiego zgiełku znajduje się piękne miejsce zwane Zaciszem. Jest zielono, ciepło, dzieci pływają w rzecze, a ptaki koncertują w koronach drzew. Przed Zaciszem drobny zgiełk. Trwają przygotowania do ślubu plenerowego Agaty i Marcina, pary wyjątkowych ludzi, radosnych, energicznych, z wizją i marzeniami. Nie jest to tradycyjna uroczystość. Mocno odbiega od przyjętych konwencji. Nie będzie białej sukni, muszki, marynarki, błogosławieństwa, powitania chlebem i solą czy pierwszego tańca. Dla Agaty i Marcina zwyczaje te nie są zgodne z wizją ich idealnego ślubu. Zaplanowali ten dzień w zgodzie ze sobą, dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Będą cieszyć się sobą, ciepłą atmosferą, otoczeni gronem najbliższej rodziny i przyjaciół. Nie ma nerwowości, nie ma pośpiechu, jest zacisznie. Wchodzę do pomieszczenia, w którym szykuje się Agata. Już czas odłożyć pióro, sięgnąć po aparat i opowiedzieć historię tego pięknego dnia za pomocą zdjęć.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska w domku na drzewie – Wiola & Krzysiek

Jako dziecko zawsze marzyłem o domku na drzewie. Kto nie marzył? Często pojawiały się w filmach, kreskówkach i pobudzały wyobraźnię. Okazuje się, że jest takie miejsce. Domki w drzewach istnieją i… można w nich zamieszkać. Są pięknie położone, w lesie, na skraju głębokiego wąwozu. Duże przeszklenia sprawiają, że od strony wąwozu czujesz, jakby domek zawieszony był w koronach drzew. Prosty skandynawski styl, spokój, szelest liści i odgłosy ptaków – wszystko to sprawia, że momentalnie się wyciszasz i relaksujesz. Wraz z Wiolą i Krzyśkiem, bohaterami sesji narzeczeńskiej, zakochaliśmy się w tym miejscu. Spędziliśmy razem cały dzień, odpoczywając w domku i spacerując po wąwozie. Aby rozpocząć zdjęcia o wschodzie słońca, nastawiliśmy budzik na 4:30. Już o 4:10 obudził nas donośny śpiew ptaków, a właściwie ich przepiękny koncert. Pogoda nie zawiodła i na tarasie mogliśmy cieszyć się pierwszymi promieniami wschodzącego słońca. Wrażenia z krótkiego pobytu były tak silne, że z pewnością Zobacz zdjęcia

Wesele pod namiotem – Dwór Leśce koło Lublina – Gosia & Aleks

W fotografii ślubnej liczą się przede wszystkim dwa elementy: emocje i… nie pamiętam, co jeszcze. Uwielbiam wykonywać reportaże ślubne, bo każdy ślub jest wyjątkowy i przepełniony emocjami. Nie inaczej było na niezwykłym ślubie Aleksa i Gosi. Dawka radości i energii była tak duża, że mogłaby wystarczyć na dwie uroczystości. Nic dziwnego, Gosia to prawdziwy żywioł, wulkan energii. Szaleństwa zaczęły się już na etapie przygotowań. Dziewczyny sprawiły sobie nie tylko piękne sukienki, ale i estetyczne imienne szlafroki. Prosecco zadbało o fantastyczne humory, choć i bez niego nic nie zakłóciłoby radości szykowania się do ślubu. Postawienie na towarzystwo bliskich przyjaciółek, na każdym kroku rozluźniających atmosferę, to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.
Zobacz zdjęcia

Nastrojowy plener ślubny nad rzeką – Dorota & Tomek

Dzika przyroda, cisza, spokój, piękna pogoda tworzą okoliczności wymarzone do zrealizowania sesji ślubnej na łonie natury. Sesja jest Waszą randką, tylko że w strojach ślubnych. To czas tylko i wyłącznie dla Was. Przytulacie się mocno, cieszycie się sobą, a ja dokumentuję Wasze szczęście. Taki właśnie charakter miał plener ślubny Doroty i Tomka. Para Młoda znakomicie dostosowała stylizację do zdjęć na łonie natury. Buty na obcasie, marynarka i welon zostały w domu. Ich miejsce zajęły wygodne tenisówki, szelki i piękny wianek. Z Dorotą i Tomkiem spacerowaliśmy po kwiecistych polanach i wzdłuż Wisły nieopodal Warszawy. Humory dopisywały. Był śmiech, radość, spontaniczność, ciepło i bliskość – wszystko to co w miłości jest najpiękniejsze. Para Młoda wyglądała zjawiskowo. Dorota jest osobą o bardzo delikatnej urodzie, z pięknymi długimi włosami. Tomek natomiast ma bardzo wyraźne, męskie rysy twarzy i nienaganną fryzurę i zarost. Mam nadzieję, że urzeknie Was ich piękno i naturalność nie mniej niż mnie.
Zobacz zdjęcia

Ślub plenerowy w centrum Warszawy – Spokojna 15 – Zuza & Marcin

Z całą pewnością Zuza była jedną z najbardziej szalonych Panien Młodych, z jakimi współpracowałem. Jakby na przekór moim słowom przedstawiła siebie i Marcina w następujący sposób: „ogólnie jesteśmy normalni, bez szaleństw, pewnie odrobinę nudni.” Zresztą całą uroczystość Zuza reklamowała jako nudną, gdzie nic się nie będzie działo. Nic bardziej mylnego. Atmosfera była fantastyczna. Przez całą uroczystość biegałem jak szalony, żeby uwiecznić wszystkie piękne sceny, uśmiechy, gesty i stworzyć jak najlepszy reportaż ślubny. Bardzo duży wpływ na klimat ślubu ma wybór miejsca uroczystości. Zarówno ślub plenerowy jak i przyjęcie weselne odbyły się w jednym z najfajniejszych lokali w Warszawie, na Spokojnej 15. Co ciekawe Zuza i Marcin to piękne miejsce wybrali, wpisując w google: „fajne miejsce na wesele”. Na pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania pojawiła się oczywiście Spokojna 15. Google dobrze się spisał, bo miejsce rzeczywiście jest bardzo klimatyczne i otoczone zielenią.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska o wschodzie słońca – Maria & Przemek

Często podkreślam, że Warszawa kryje wiele perełek, zarówno architektonicznych jak i tych naturalnych, zielonych. Na sesji narzeczeńskiej Marysi i Przemka udało się połączyć jedno z drugim. Ciekawe, czy na podstawie zdjęć z sesji uda Wam się odgadnąć, co to za miejsce. Uwielbiam fotografować o poranku, kiedy świat budzi sie do życia. Nie ma piękniejszego czasu na zdjęcia narzeczeńskie czy ślubne od wschodu słońca. Nie znam nikogo, kto lubi wstawać o 5:00 rano, ale ten jeden, jedyny raz na sesję plenerową warto się poświęcić. Trudy poranka szybko pójdą w niepamięć, a piękne zdjęcia zostaną z Wami na zawsze. Jak Wam się podobają fotografie Marii i Przemka przy pierwszych promieniach słońca? To jedne z moich ulubionych. Podobnie jak i pełne ciepła i emocji zdjęcia z ich ślubu, który miałem przyjemność wykonywać kilka tygodni później.
Zobacz zdjęcia