Nastrojowy plener ślubny nad rzeką

Dzika przyroda, cisza, spokój, piękna pogoda tworzą okoliczności wymarzone do zrealizowania sesji ślubnej na łonie natury. Sesja jest Waszą randką, tylko że w strojach ślubnych. To czas tylko i wyłącznie dla Was. Przytulacie się mocno, cieszycie się sobą, a ja dokumentuję Wasze szczęście. Taki właśnie charakter miał plener ślubny Doroty i Tomka. Para Młoda znakomicie dostosowała stylizację do zdjęć na łonie natury. Buty na obcasie, marynarka i welon zostały w domu. Ich miejsce zajęły wygodne tenisówki, szelki i piękny wianek. Z Dorotą i Tomkiem spacerowaliśmy po kwiecistych polanach i wzdłuż Wisły nieopodal Warszawy. Humory dopisywały. Był śmiech, radość, spontaniczność, ciepło i bliskość – wszystko to co w miłości jest najpiękniejsze. Para Młoda wyglądała zjawiskowo. Dorota jest osobą o bardzo delikatnej urodzie, z pięknymi

Ślub i wesele polsko-angielskie w Pałacu Jabłonna koło Warszawy

O mały włos a nie fotografowałbym ślubu i wesela Adriany i Michaela. Zapytanie ofertowe Adriany nieoczekiwanie przeleżało dwa tygodnie w spamie. Ech… Technologia potrafi niestety płakać figle. Całe szczęście Adriana i Michael okazali się bardzo cierpliwi i nie szukali innego fotografa. Cudnie! Zapowiadała się wspaniała uroczystość z międzynarodowym towarzystwem i ślubem plenerowym w Pałacu Jabłonna koło Warszawy. Mieszanka kulturowa na weselu to gwarancja przyjemnej atmosfery, mnóstwa uśmiechu i fantastycznej zabawy. Zagraniczni goście bez wyjątku świetnie bawią się na polskich uroczystościach. Najwyraźniej podoba im się egzotyka naszych wesel. Tak, egzotyka! Polskie wesela różnią się bowiem znacząco od typowych przyjęć w zachodniej Europie. Więcej jest tańców, zabaw i… mocniejszych trunków. I to wszystko do białego rana

Ślub plenerowy i wesele w centrum Warszawy – Spokojna 15

Z całą pewnością Zuza była jedną z najbardziej szalonych Panien Młodych, z jakimi współpracowałem. Jakby na przekór moim słowom przedstawiła siebie i Marcina w następujący sposób: „ogólnie jesteśmy normalni, bez szaleństw, pewnie odrobinę nudni.” Zresztą całą uroczystość Zuza reklamowała jako nudną, gdzie nic się nie będzie działo. Nic bardziej mylnego. Atmosfera podczas ślubu i wesela była fantastyczna. Przez całą uroczystość biegałem jak szalony, żeby uwiecznić wszystkie piękne sceny, uśmiechy i gesty. Bardzo duży wpływ na klimat ślubu ma wybór miejsca uroczystości. Zarówno ślub plenerowy jak i wesele odbyły się w jednym z najfajniejszych lokali w Warszawie, na Spokojnej 15. Co ciekawe Zuza i Marcin to piękne miejsce wybrali, wpisując w google: fajne miejsce na wesele. Na pierwszej

Sesja narzeczeńska o wschodzie słońca

Często podkreślam, że Warszawa kryje wiele perełek, zarówno architektonicznych jak i tych naturalnych, zielonych. Na sesji narzeczeńskiej Marysi i Przemka udało się połączyć jedno z drugim. Ciekawe, czy na podstawie zdjęć z sesji uda Wam się odgadnąć, co to za miejsce. Uwielbiam fotografować o poranku, kiedy świat budzi sie do życia. Nie ma piękniejszego czasu na zdjęcia narzeczeńskie czy ślubne od wschodu słońca. Nie znam nikogo, kto lubi wstawać o 5:00 rano, ale ten jeden, jedyny raz na sesję plenerową warto się poświęcić. Trudy poranka szybko pójdą w niepamięć, a piękne zdjęcia zostaną z Wami na zawsze. Jak Wam się podobają fotografie Marii i Przemka przy pierwszych promieniach słońca? To jedne z moich ulubionych. Podobnie jak i pełne ciepła i emocji zdjęcia z ich ślubu, który miałem przyjemność wykonywać kilka tygodni później

Pustynna sesja ślubna z dużą dawką uśmiechu

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura, lekki wiatr stworzyły znakomite warunki do wykonania sesji poślubnej. Energia u Młodych była tak wielka, że trudno

Wesele w Klubie Sosnowym w Warszawie – First look na dachu

Jednym z moich ulubionych momentów w trakcie wielkiego dnia jest tzw. first look. Jest to niezwykła chwila, w której Młoda Para widzi się po raz pierwszy. Spotkanie Kingi i Mateusza zostało zaaranżowane w nietypowym miejscu, na dachu budynku mieszkalnego z pięknym widokiem na miejską dżunglę. Te sceny na długo przed ich pięknym ślubem i weselem śniły mi się po nocach. Cieszę się, że udało się je zrealizować. Bardziej jednak spektakularnym elementem uroczystości niż first look była oprawa muzyczna w kościele. Brat Mateusza jest kompozytorem. Specjalnie na ślub napisał i wykonał Mszę Uroczystą „Missę Solemnis” na orkiestrę, organy, chór i solistów. Było to pierwsze i prawdopodobnie dotychczas jedyne wykonanie dzieła. Trudno mi sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla Pary Młodej. Wesele odbyło się w Klubie Sosnowym w Warszawie

Villa Park Julianna – Plenerowy ślub i wesele

Jednym z największych walorów bycia fotografem ślubnym jest satysfakcja z dobrze wykonanej pracy. Nie ma dla mnie nic piękniejszego od otrzymania szczerych, płynących z serca podziękowań. Każdy z nas stara się wykonywać pracę najlepiej jak to możliwe. A ilu z nas słyszy proste słowo „dziękuję”? Wydaje mi się, że nieczęsto. Tym bardziej doceniam swoją pracę. Kiedy otrzymuję wiadomość z podziękowaniami, rosnę w siłę, ekspresowo ładuję akumulatory i jestem w pełni zmotywowany do dalszych działań. Nie inaczej było po słowach Karoliny i Marcina: „Naszym skromnym zdaniem zdjęcia są nieziemsko bajeczne! Super! Super! Super! Dziękujemy baaaaaaardzo! Rozsyłamy po rodzinie i znajomych i jak na razie same ‚ochy’ i ‚achy’!„ No cóż… Zdjęcia musiały wyjść znakomicie. Uroczystość Karoliny i Marcina odbyła się w jednym z najpiękniejszych miejsc Villa Julianna pod Warszawą

Sesja narzeczeńska nad morzem

Ludzi można podzielić na tych co kochają góry i tych co preferują morze. Nie ukrywam, że należę do tej pierwszej grupy. W górach czuję się cudownie. Morze jest nieco zbyt monotonne. Dlatego kiedy padł pomysł, aby zrealizować sesję narzeczeńską Kasi i Kuby nad morzem, potraktowałem ją jako spore wyzwanie. Dla urozmaicenia zdjęć postanowiłem jednak wpleść element górski. Na miejsce sesji przedślubnej wybraliśmy Jastrzębią Górę z jej klifem sięgającym 33m n.p.m., najwyższym w Polsce. Aby uniknąć tłumów na plaży i cieszyć się pięknym światłem, sesję zaręczynową rozpoczęliśmy tuż przed wschodem słońca. Oznaczało to pobudkę o 4:00 rano. To największa niewygoda takiej sesji, ale wierzcie mi, sesje plenerowe o poranku są najpiękniejsze, najbardziej klimatyczne. Oprócz pięknego słońca mieliśmy jeszcze jednego sprzymierzeńca, silny wiatr, który robił

Wesele w stylu rustykalnym w Wierzbowe Ranczo

Wszystko zaczęło się od krótkiego sympatycznego maila Kasi (świadkowej), która szukała fotografa dla Pauliny i Grześka. „Ślub ma być w stylu rustykalnym, a para młoda przystojna jak cholera, więc warto!”. Nie myliła się. Szeroki uśmiech Pauliny wart jest co najmniej milion dolarów. W pięknej idealnie dopasowanej do figury sukience Paulina wyglądała nieziemsko. No spójrzcie tylko na zdjęcia, czysta radość! Stres i napięcie schowane zostały do szuflady, a fotografie ze ślubu i wesela przepełnione są uśmiechem i radością. Tak jak powinno być. W końcu to najpiękniejszy dzień w życiu. Wszystkie te emocje zostały ujęte na fantastycznym tle, jakie stworzyło dla głównych bohaterów Wierzbowe Ranczo. Uwielbiam klimat wesel w stylu rustykalnym a Wierzbowe Ranczo znakomicie wpasowuje się w ten styl

Retro wesele w Dworze Radzin pod Warszawą

Przenosimy się do lat 50 XX w. Stoimy w ogrodzie przepięknego Dworu Radzin w Celestynowie i czekamy na przyjazd Pary Młodej. Izabela i Łukasz, główni bohaterowie tej nietypowej ślubnej historii, oczarowali mnie już przy pierwszym kontakcie. Są doskonałym przykładem, że przeciwieństwa się przyciągają. Iza – wrażliwa, spokojna, typ introwertyka. Łukasz – wygadany, otwarty, pełen energii, showman, typ ekstrawertyka. Wymarzyli eleganckie wesele w stylu retro, a konkretnie lat 50-tych, stąd nasz powrót do czasów sprzed 70 lat. Zbliżają się! Pod Dwór Radzin podjeżdża Buick Dynaflow z 1950 r. Cóż za stylistyka, piękne linie nadwozia, obszerne i wygodne wnętrza. Klasa! Łukasz otwiera drzwi. Wychodzi Izabela – elegancka dama w stylu danego Hollywood. Obdarza wszystkich szerokim uśmiechem, podkreślonym przez wyrazistą

Sesja plenerowa w Tatrach – Fotograf ślubny Zakopane

Znacie Sabinę i Wojtka? To niesamowity, pełen energii duet fotografów ślubnych z WestSlavicPictures. Tworzą absolutnie fantastyczną fotografię ślubną, koniecznie rzućcie okiem. Podczas naszego spotkania występowali jednak w zupełnie innej roli niż zazwyczaj. Zwykle fotografowie czują się nieswojo jako modele, ale nie Sabina i Wojtek – zero skrępowania, pełen luz i swoboda. Wpis zakategoryzowałem jako sesja narzeczeńska, choć Slavice są… 9 lat po ślubie. Nie wierzycie? Jak patrzę na zdjęcia, na roześmiane, młodzieńcze twarze Sabiny i Wojtka, też nie wierzę. Fotografie powstały w Zakopanem w mojej ukochanej Dolinie Białego. Ale tych ukochanych miejsc w Tatrach, gdzie chciałbym zrobić zdjęcia, jest całkiem sporo. Marzy mi się częściej realizować tu sesje plenerowe i reportaże ślubne

Wesele w stodole – Osada Młyńska w Oryszewie

Odkąd po raz pierwszy usłyszałem i zobaczyłem na zdjęciach położoną nieopodal Warszawy Osadę Młyńską, marzyłem, aby sfotografować tu ślub i wesele. I udało się! Wszystko dzięki Zuzi i Adrianowi. Młodej parze nie odpowiadała wizja klasycznego przyjęcia w pałacowych salach. Bardziej przemawiał do nich styl sielski, rustykalny i pełny swobody. Nie chcieli bawić się pod dachem. Woleli wykorzystać długi, ciepły, sierpniowy dzień na spędzenie czasu z najbliższymi na łonie natury. Ich wybór padł na Osadę Młyńską, która oferuje magiczną scenerię na przyjęcia w plenerze. Osada Młyńska jest dawnym folwarkiem o bogatej tradycji. 500 lat temu powstały tu pierwsze budynki gospodarcze i zabudowania dworskie, a w XIX w. przekształcono folwark w Osadę Młyńską. Znajduje się tu stary park, sad i wiele zabytkowych budynków. Przestrzeń Osady Młyńskiej została znakomicie zaadoptowana na potrzeby uroczystości ślubnych

Ślub plenerowy w moim ukochanym Zaciszu w Pomiechówku

W otoczeniu drzew, rzeki Wkry, z dala od miejskiego zgiełku znajduje się piękne miejsce zwane Zaciszem. Jest zielono, ciepło, dzieci pływają w rzecze, a ptaki koncertują w koronach drzew. Przed Zaciszem drobny zgiełk. Trwają przygotowania do malowniczego ślubu plenerowego Agaty i Marcina, pary wyjątkowych ludzi, radosnych, energicznych, z wizją i marzeniami. Nie jest to tradycyjna uroczystość. Mocno odbiega od przyjętych konwencji. Nie będzie białej sukni, muszki, marynarki, błogosławieństwa, powitania chlebem i solą czy pierwszego tańca. Dla Agaty i Marcina zwyczaje te nie są zgodne z wizją ich idealnego ślubu. Zaplanowali ten dzień w zgodzie ze sobą, dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Będą cieszyć się sobą, ciepłą atmosferą, otoczeni gronem najbliższej rodziny i przyjaciół. Nie ma nerwowości, nie ma pośpiechu, jest zacisznie. Wchodzę do pomieszczenia

Sesja zaręczynowa w czarodziejskiej krainie

Fotografia to szukanie piękna w tym, co nas otacza. Ta maksyma towarzyszy mi na co dzień podczas pracy z parami. Piękno jest często na wyciągnięcie ręki i nie trzeba przemierzać setek kilometrów w poszukiwaniu niesamowitego miejsca. Zachęcam do uważnego obejrzenia sesji zaręczynowej Olgi i Tomka. Uwierzycie, że tytułowa czarodziejska kraina położona jest w Warszawie, blisko centrum? Serio, serio. To moje sekretne miejsce, ale też nie jedyne. Warszawa kryje wiele fenomenalnych i dzikich przestrzeni do plenerowych sesji narzeczeńskich czy ślubnych. Często wystarczy jedynie zejść z utartej ścieżki i rozejrzeć się dookoła, aby dokonać wielkich odkryć. Medytacja przy tym nie jest niezbędna

Wesele w Klubie Mila Zegrzynek nad Jeziorem Zegrzyńskim

„Gdzie ta keja, a przy niej ten jacht? Gdzie ta koja wymarzona w snach?” – pyta w piosence Jerzy Porębski. Odpowiedź jest prosta, oczywiście w Klubie Mila w Zegrzynku koło Warszawy. Jeśli kochasz żeglarstwo i klimaty marynistyczne, ciągnie Cię nad wodę, obejrzyj koniecznie poniższy reportaż ślubny. Jest duża szansa, że przypadnie Ci do gustu klimat wesela. A być może, w niedalekiej przyszłości wybierzesz to wyjątkowe miejsce, jakim jest Klub Mila, na swoje przyjęcie weselne. Klub Mila Zegrzynek położony jest nad Jeziorem Zegrzyńskim, w otoczeniu rezerwatu leśnego „Wieliszewskie Łęgi”. Na terenie Klubu znajduje się utrzymana w marynistycznym stylu Restauracja Kapitańska z tarasem i pięknym widokiem na jezioro. Wystrój wnętrza został zaaranżowany w stylu nadmorskich kurortów wypoczynkowych. Utrzymany jest w kolorach bieli, błękitu i czerwieni, a dekoracje