Reportaż ślubny – Wesele w Klub Sosnowy w Warszawie – Kinga & Mateusz

Jednym z moich ulubionych momentów w trakcie wielkiego dnia jest tzw. first look. Jest to niezwykła chwila, w której Młoda Para widzi się po raz pierwszy. Spotkanie Kingi i Mateusza zostało zaaranżowane w nietypowym miejscu, na dachu budynku mieszkalnego z pięknym widokiem na miejską dżunglę. Te sceny na długo przed reportażem ślubnym śniły mi się po nocach. Cieszę się, że udało się je zrealizować. Bardziej jednak spektakularnym elementem uroczystości niż first look była oprawa muzyczna w kościele. Brat Mateusza jest kompozytorem. Specjalnie na ślub napisał i wykonał Mszę Uroczystą „Missę Solemnis” na orkiestrę, organy, chór i solistów. Było to pierwsze i prawdopodobnie dotychczas jedyne wykonanie dzieła. Trudno mi sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla Pary Młodej. Wesele odbyło się w Klubie Sosnowym w Warszawie w ogrodzie pod zadaszoną pergolą z widokiem na sosnowy las. Wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę. Piękna pogoda sprzyjała spędzaniu czasu w Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska o wschodzie słońca – Maria & Przemek

Często podkreślam, że Warszawa kryje wiele perełek, zarówno architektonicznych jak i tych naturalnych, zielonych. Na sesji narzeczeńskiej Marysi i Przemka udało się połączyć jedno z drugim. Ciekawe, czy na podstawie zdjęć z sesji uda Wam się odgadnąć, co to za miejsce. Uwielbiam fotografować o poranku, kiedy świat budzi sie do życia. Nie ma piękniejszego czasu na zdjęcia narzeczeńskie czy ślubne od wschodu słońca. Nie znam nikogo, kto lubi wstawać o 5:00 rano, ale ten jeden, jedyny raz na sesję plenerową warto się poświęcić. Trudy poranka szybko pójdą w niepamięć, a piękne zdjęcia zostaną z Wami na zawsze. Jak Wam się podobają fotografie Marii i Przemka przy pierwszych promieniach słońca? To jedne z moich ulubionych. Podobnie jak i pełne ciepła i emocji zdjęcia z ich ślubu, który miałem przyjemność wykonywać kilka tygodni później.
Zobacz zdjęcia

Pustynna sesja ślubna – Wiola & Krzysiek

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura, lekki wiatr stworzyły znakomite warunki do wykonania sesji poślubnej. Energia u Młodych była tak wielka, że trudno było o fotografie pozbawione szerokiego uśmiechu. Mam nadzieję, że oglądając zdjęcia, i Tobie udzieli się ta radosna atmosfera.
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska nad morzem – Kasia & Kuba

Ludzi można podzielić na tych co kochają góry i tych co preferują morze. Nie ukrywam, że należę do tej pierwszej grupy. W górach czuję się cudownie. Morze jest nieco zbyt monotonne. Dlatego kiedy padł pomysł, aby zrealizować sesję narzeczeńską Kasi i Kuby nad morzem, potraktowałem ją jako spore wyzwanie. Dla urozmaicenia zdjęć postanowiłem jednak wpleść element górski. Na miejsce sesji przedślubnej wybraliśmy Jastrzębią Górę z jej klifem sięgającym 33m n.p.m., najwyższym w Polsce. Aby uniknąć tłumów na plaży i cieszyć się pięknym światłem, sesję zaręczynową rozpoczęliśmy tuż przed wschodem słońca. Oznaczało to pobudkę o 4:00 rano. To największa niewygoda takiej sesji, ale wierzcie mi, sesje plenerowe o poranku są najpiękniejsze, najbardziej klimatyczne. Oprócz pięknego słońca mieliśmy jeszcze jednego sprzymierzeńca, silny wiatr, który robił prawdziwe cuda z włosami Kasi. Wrażenia ze wschodu słońca nad morzem są oczywiście niezapomniane.
Zobacz zdjęcia

Malownicza sesja ślubna na wrzosowisku – Dominika & Tomek

Na przełomie sierpnia i września do życia budzą się wrzosy. Kwitną we wszystkich odcieniach fioletu – koloru nieco tajemniczego i… zmysłowego. Dlatego też wrzosowisko późnym latem staje się wspaniałym, klimatycznym miejscem do wykonania sesji ślubnej. Z Dominiką i Tomkiem umówiliśmy się nieopodal Warszawy na jednym z największych wrzosowisk w Europie, zajmującym obszar ponad 400 hektarów. Zdjęcia zaczęliśmy na piaszczystej wydmie, z której rozpościera się piękny widok na fioletowy dywan ciągnący się po horyzont. Zarówno Dominika jak i Tomek wystylizowali się inaczej niż w dniu ślubu, do czego gorąco ich zachęcałem. Nazbyt elegancki ślubny strój (marynarka) często kłóci się z otoczeniem, jeśli plener ślubny realizowany jest na łonie natury. Dlatego Dominika rozpuściła włosy i nałożyła wianek, a Tomek skusił się na bardziej casualowy styl i zamiast marynarki założył szelki. Te świetnie sprawdzają się na zdjęciach, zwłaszcza na łonie natury.
Zobacz zdjęcia

Sesja plenerowa w Tatrach – Fotograf ślubny Zakopane – Sabina & Wojtek

Znacie Sabinę i Wojtka? To niesamowity, pełen energii duet fotografów ślubnych z WestSlavicPictures. Tworzą absolutnie fantastyczną fotografię ślubną, koniecznie rzućcie okiem. Podczas naszego spotkania występowali jednak w zupełnie innej roli niż zazwyczaj. Zwykle fotografowie czują się nieswojo jako modele, ale nie Sabina i Wojtek – zero skrępowania, pełen luz i swoboda. Wpis zakategoryzowałem jako sesja narzeczeńska, choć Slavice są… 9 lat po ślubie. Nie wierzycie? Jak patrzę na zdjęcia, na roześmiane, młodzieńcze twarze Sabiny i Wojtka, też nie wierzę. Fotografie powstały w Zakopanem w mojej ukochanej Dolinie Białego. Ale tych ukochanych miejsc w Tatrach, gdzie chciałbym zrobić zdjęcia, jest całkiem sporo. Marzy mi się częściej realizować tu sesje plenerowe i reportaże ślubne.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Mila nad Zegrzem – Kasia & Maciek

Jakiś czas temu stworzyłem listę wyjątkowych, najpiękniejszych miejsc na przyjęcie weselne, wprost idealnych na reportaż ślubny. Na liście znalazł się m.in. żeglarski klub Mila nad Zegrzem niedaleko Warszawy. Zadziałała jakaś magiczna siła przyciągania, bo niebawem dostałem zapytanie ślubne od Kasi i Maćka, którzy szykowali w Mili piękną uroczystość. Lokal połozony jest nad samym jeziorem i zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz urządzony jest bardzo gustownie. Miejsce jest jednak tylko tłem do zdjęć, a pierwszoplanowymi postaciami zawsze jest para młoda. Kasia wyglądała przepięknie, a jej promienny, szeroki uśmiech stał się największą ozdobą fotoreportażu ślubnego. Pięknym akcentem pod koniec przyjęcia był tort weselny oświetlony ze wszystkich stron zimnymi ogniami zapalonymi w jednym czasie przez gości. Piękny widok.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Pełen radości ślub w stylu rustykalnym – Wiola & Krzysiek

Wiola i Krzysiek to nietypowy duet. Wiola jest prawdziwym wulkanem energii o uśmiechu szerszym od Micka Jaggera. Krzyśka natomiast cechuje spokój i wyrachowanie. Jego życie kręci się wokół rajdów samochodowych. Dlatego też do ślubu Młodzi jechali pojazdem rajdowym, który bardziej przypominał pojazd kosmiczny niż ślubne auto (czy wiecie, że to bydle pali 100l/100km?). Wiola okazała się być wspaniałą organizatorką i dekoratorką. Zadbała o najdrobniejsze detale, które utrzymane były w stylu rustykalnym. Zwróćcie szczególnie uwagę na dekoracje w kościele. Wszystko jest dziełem niezwykle uzdolnionej Panny Młodej. Największą ozdobą reportażu ślubnego był jednak wszechobecny uśmiech Wioli. Wszystkich, którzy podobnie jak ja ulegli urokowi Panny Młodej, zapraszam do obejrzenia dwóch sesji, których bohaterami są Wiola i Krzysiek: narzeczeńskiej w domku na drzewie i ślubnej w klimacie pustynnym.
Zobacz zdjęcia

Sesja przedślubna na plaży w… Warszawie – Ola & Dawid

Czułem, że to będzie bardzo owocna sesja narzeczeńska. Fantastyczne miejsce, przypominające dziką plażę nad morzem, słoneczna i wietrzna pogoda i… ona. Kiedy wyszła z samochodu w czarnej sukience i czerwonej skórze, z długimi rozpuszczonymi włosami, oniemiałem. Ola wyglądała fantastycznie. Jej kurtka pięknie kontrastowała na tle burzliwego nieba a długie włosy tańczyły na wietrze. Oboje świetnie odnaleźli się w „plażowym” klimacie. Po 2h świetnej zabawy czułem, że mam dobry materiał, jedne z moich najlepszych zdjęć narzeczeńskich. Pewno nikt mi nie uwierzy, oglądając zdjęcia, że sesja przedślubna na plaży została zrealizowana pod Warszawą. Piękne miejsca są często bliżej niż nam się wydaje.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Villa Park Julianna w Julianowie – Edyta & Boguś

„Oboje kochamy muzykę, ja amatorsko fotografuję. Zakładam, że na przyjęciu moi przyjaciele muzycy razem z nami pograją i pośpiewają. I też uwielbiam Damiena Rice’a”. Wow! Po takim mailu cały się zapaliłem, żeby wykonać reportaż ślubny dla Edyty i Bogusia, ale przede wszystkim nie mogłem się doczekać, aby poznać przyszłą Młodą Parę. Na spotkaniu Edyta i Boguś urzekli mnie swoimi osobowościami. Bije od nich blask. Spójrzcie tylko na zdjęcia, na uśmiech, delikatność i piękno Panny Młodej. W tym miejscu muszą wspomnieć o przesympatycznej czarodziejce Iwonie Sirow, która idealnie dobrała fryzurę i makijaż do urody Edyty. Nie jest to łatwa sztuka, ale Iwona okazała się wyborną artystką. Wesele odbyło się w jednym z najpiękniejszych miejsc Villa Julianna pod Warszawą. Edyta dotrzymała słowa i podczas zabawy sięgnęła po mikrofon. Przy szalejącej publice rewelacyjnie zaśpiewała „Hit the road Jack! Raya Charlesa: „Hit the Road Jack and don’t you come back, no more, no more, no more…”
Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska w sosnowym lesie – Gabi & Jarek

Pewnego pięknego lutowego poranka w zaciszu Mazowieckiego Parku Krajobrazowego spotkałem się ze wspaniałą parą: Gabi i Jarkiem. Poznaliśmy się dopiero w dniu sesji, ale już po pierwszych sekundach oczarowali mnie swoim uśmiechem i świetnym wyglądem. Z dala od miejskiego zgiełku w ciszy, w sosnowym lesie spędziliśmy czas na przyjemnym spacerze, który możemy teraz powspominać oglądając zdjęcia. Sesja narzeczeńska Gabi i Jarka jest dla mnie bardzo ważna, bo wyznacza kierunek, którym będę dalej podążał: zdjęcia „wyciszone”, emanujące spokojem, subtelne, intymne, realizowane w pięknych przestrzeniach. Jeśli podoba Wam się sesja zaręczynowa Gabi i Jarka i chcielibyście mieć podobną, czekam na kontakt. Zabierzcie mnie ze sobą w Wasze niezwykłe, magiczne miejsca. Wspólnie stworzymy piękne fotografie.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Radosny ślub w Radziejowicach – Karolina & Maciek

Wybranie motywu przewodniego ślubu jest świetnym pomysłem. Nadaje on indywidualnego charakteru uroczystości, a także pomaga dobrać wiele elementów: paletę kolorystyczną, papeterię, kwiaty, menu czy dekoracje na stołach. Karolina i Maciek postawili na tenis – sport, który kochają, który ich połączył. Piłki tenisowe pojawiły się na zaproszeniach, na torcie i na stole ze słodkościami, a nad stołem pary młodej wisiały skrzyżowane rakiety. Największe jednak wrażenie zrobiło na mnie wyjście z kościoła. Takiego widowiska nie doświadczyła chyba nawet mistrzyni Agnieszka Radwańska. Piękny szpaler z rakiet tenisowych okraszony był płatkami róż i… szerokimi uśmiechami Pary Młodej i zgromadzonych gości. Tak powstała najpiękniejsza fotografia ślubna reportażu. Wyjątkowo długo czekaliśmy na przyjazd Karoliny i Maćka na przyjęcie weselne do Radziejowic. Okazało się, że Młodzi po życzeniach zostali sami pod kościołem pozbawieni kluczyków od auta. Jak widać, nie zawsze wszystko idzie zgodnie z Zobacz zdjęcia

Sesja narzeczeńska o wschodzie słońca na Polu Mokotowskim – Martyna & Marcin

Pole Mokotowskie skrywa w sobie jakąś niezwykłą energię. Uwielbiam to miejsce. Nie tylko chętnie tu fotografuję, ale i biegam, czy spaceruję z rodziną. Często można spotkać tu niecodziennych ludzi: żonglerów, chodzących po linie, grających mecze frisbee, czy jeżdżących na dziwnych wehikułach. Pole Mokotowskie kojarzy mi się również z psami. To tutaj odbywają się w każdy weekend szkolenia, tutaj stoi pomnik psa. Dlatego kiedy napisała do mnie Martyna Kronenberger, obiecująca fotografka ślubna z zapytaniem o sesję narzeczeńską wraz z ich kudłatym przyjacielem u boku, od razu pomyślałem o Polu Mokotowskim. Zazwyczaj miejsce to jest pełne ludzi, ale na sesję plenerową umówiliśmy się o mojej ulubionej porze, o wschodzie słońca. Zazwyczaj nie jest łatwo fotografować fotografa, ale z Martyną i Marcinem od pierwszych ujęć świetnie nam się współpracowało. Zwróćcie uwagę na pierwsze klimatyczne ujęcia, charakterystyczne dla wczesnego poranka. Mam nadzieję, że są Zobacz zdjęcia

Wesele w stylu rustykalnym w Eternite nad Bugiem – Ola & Mateusz

Z dala od zgiełku miasta, wśród zieleni i drzew – taką uroczystość wymarzyli sobie Ola i Mateusz. Organizując śluby coraz częściej wracamy do tradycji, do natury. Styl rustykalny cieszy się ogromną i ciągle rosnącą popularnością. Już nie pałace, a wiejskie plenery i stodoły wybierane są na przyjęcie weselne. Stanowią piękne tło i tworzą niezwykle ciepły klimat. Ola opisała miejsce i motyw przewodni w kilku słowach: las, las i jeszcze raz las. Na miejsce przyjęcia Para Młoda wybrała drewniany obiekt Eternite w Wólce Nadbużnej, położonej w Dolinie Bugu. Cała uroczystość była starannie przygotowana i bogata w detale utrzymane oczywiście w stylu rustykalnym. Zwróćcie uwagę na lampki, kwiaty, stolik z księgą gości, czy sztalugę ze zdjęciami. Podczas reportażu ślubnego nie zabrakło dodatkowych atrakcji w postaci wzruszającego pokazu zdjęć czy podania tortu w otoczeniu zimnych ogni. Krótką sesja plenerowa zaplanowana nad rzeką w trakcie trwania przyjęcia została brutalnie przerwana przez Zobacz zdjęcia

Sesja zaręczynowa w czarodziejskiej krainie – Olga & Tomek

Fotografia to szukanie piękna w tym, co nas otacza. Ta maksyma towarzyszy mi na co dzień podczas pracy z parami. Piękno jest często na wyciągnięcie ręki i nie trzeba przemierzać setek kilometrów w poszukiwaniu niesamowitego miejsca. Zachęcam do uważnego obejrzenia sesji zaręczynowej Olgi i Tomka. Uwierzycie, że tytułowa czarodziejska kraina położona jest w Warszawie, blisko centrum? Serio, serio. To moje sekretne miejsce, ale też nie jedyne. Warszawa kryje wiele fenomenalnych i dzikich przestrzeni do plenerowych sesji narzeczeńskich czy ślubnych. Często wystarczy jedynie zejść z utartej ścieżki i rozejrzeć się dookoła, aby dokonać wielkich odkryć. Medytacja przy tym nie jest niezbędna.
Zobacz zdjęcia