Reportaż ślubny – Wesele w Endorfina Foksal w Warszawie – Zuza & Marcin

Prima aprilis to dzień, w którym robimy żarty i kawały bliskim osobom. Między innymi celowo wprowadzamy ich w błąd. Zuza i Marcin postanowili wziąć ślub pierwszego kwietnia, czyli dokładnie w Prima Aprilis. Ślub jest na serio czy może to tylko żart? A co jak przyjadę do kościoła, a tam nikogo nie będzie? Wtedy nici z reportażu ślubnego. Goście również mieli prawdziwą zagwozdkę, a Zuza i Marcin z pewnością mnóstwo powodów do śmiechu. Całe to żartobliwe zamieszanie wyszło nieco przypadkowo. 1 kwietnia był bowiem pierwszym dniem po Wielkim Poście, kiedy narzeczeni mogli wziąć ślub. Po co czekać? Hajtnijmy się od razu. Pomimo lekkiego pośpiechu, krótkiego czasu przeznaczonego na organizację cała uroczystość zaplanowana była od a do z. Zuza i Marcin zadbali o najdrobniejsze detale. Byłem przeszczęśliwy, że dzięki młodej parze mogłem fotografować przyjęcie w przepięknej Endorfinie Foksal.

Przygotowania ślubne w apartamencie hotelu Indigo na Smolnej 40

Przygotowania odbyły się w niezwykłym miejscu, przepięknie urządzonym hotelu Indigo Warsaw przy ulicy Smolnej 40 w samym centrum Warszawy. Hotel mieści się w eklektycznej kamienicy z początku XX w. i stanowi bardzo udane połączenie nowoczesnego designu z historycznym charakterem zabytkowej rezydencji. Zuza i Marcin nie mogli wybrać lepiej. Ich apartament był nie tylko niezwykle przestronny, ale i pięknie oświetlony (świetlik w suficie!). Dla fotografa to wymarzona przestrzeń do zdjęć. Pierwsze spotkanie miało miejsce w nowoczesnym przeszklonym przejściu między skrzydłami budynku. Opis może nie pobudza zbytnio fantazji, ale spójrz tylko na zdjęcia. Nieczęsto nadarza się okazja zaaranżować „first look” w tak oryginalnej przestrzeni.

Na ceremonię zaślubin udaliśmy się do Bazyliki katedralnej św. Michała Archanioła i św. Floriana Męczennika na warszawskiej Pradze. Pogoda nie rozpieszczała. Zmagaliśmy się z silnym wiatrem, chłodem i padającym co chwilę deszczem. Jak widać Ktoś na górze ma specyficzne poczucie humoru. Ostatni raz taką aurę miałem na moim własnym ślubie 10 lat temu. Na szczęście Zuza i Marcin na te przeciwności reagowali najlepiej jak tylko można, czyli szerokim uśmiechem. W końcu to najwspanialszy dzień ich życia.

Endorfina Foksal – wesele w ogrodzie, oranżerii lub restauracji

Warszawa, pomimo bardzo dużej liczby ślubów, cierpi na brak fajnych miejsc na zorganizowanie przyjęcia. Większość atrakcyjnych lokali usytuowanych jest poza stolicą. Jednym z niewielu wyjątków jest Endorfina Foksal, położona w samym sercu Warszawy. Restauracja Endorfina mieści się w neorenesansowym Pałacu Zamoyskich wybudowanym w drugiej połowie XIX w. Obecnie zabytek jest główną siedzibą Stowarzyszenia Architektów Rzeczpospolitej Polskiej. Na terenie kompleksu znajduje się między innymi piękny i przestronny ogród oraz całoroczna oranżeria. W środku oranżerii rosną stare drzewa, których korony rozpościerają się nad przeszklonym dachem. Przeszklony budynek będzie doskonałym wyborem na zorganizowanie klimatycznego przyjęcie weselnego dla dużej liczby gości o każdej porze roku. W ciepłe i długie letnie dni skłaniałbym się ku organizacji przyjęcia w ogrodzie. Dla par szukających przestrzeni na mniejsze przyjęcie (jak Zuza i Marcin) Endorfina Foksal oferuje elegancką salę restauracyjną.

Zarówno Zuza jak i Marcin to zapaleni psiarze. To właśnie dzięki uroczym pociechom połączyła ich miłość. Poznali się bowiem w parku podczas spacerów z czteronogami. Psiaków oczywiście nie mogło zabraknąć na przyjęciu. Były jedną z największych atrakcji. Każdy z gości musiał zrobić sobie z nimi zdjęcie. Zuza i Marin to także osoby kochający podróże, szczególnie te w najbardziej ekstremalnym wydaniu. Nie mogło więc zabraknąć akcentów z tym związanych. W foyer stała pięknie wykonana drewniana tablica z mapą świata, do której goście przyczepiali zdjęcia wykonane Instaxem – aparatem do fotografii natychmiastowej. Koperty z życzeniami były natomiast wrzucane do eleganckiego globusa. Pomimo początkowych zapewnień młodej pary, że spotykamy się tylko na weselnym obiedzie, tańce na dobre rozkręciły się w sali lustrzanej. Reportaż zwieńczyła zabawa z zimnymi ogniami, której głównymi bohaterami byli oczywiście Państwo Młodzi.

 

Dodaj komentarz

Proszę poprawić formularz