Jak zaplanować dzień ślubu // Jak przygotować się do zdjęć ślubnych

Pracując jako fotograf ślubny, przez lata zebrałem mnóstwo doświadczeń związanych nie tylko z fotografią, ale i planowaniem dnia ślubu. Nieraz po uroczystości myślałem o pewnych elementach, które mogłyby wyjść na zdjęciach nieco lepiej. Wystarczyłoby zmienić tak niewiele: wcześniej umówić się z kosmetyczką, spojrzeć i uśmiechnąć się do siebie podczas mszy czy wyjść wolniej z kościoła. Zależy mi, aby Wasza uroczystość była jak najpiękniejsza, dlatego postanowiłem spisać różne wskazówki, które pomogą Wam zaplanować dzień ślubu a tym samym jeszcze milej spędzić ten wielki dzień. Z pewnością będzie to miało przełożenie na fotografie ślubne. Wyjdą jeszcze piękniejsze. Poniższy poradnik napisany jest właśnie pod kątem zdjęć i mógłbym go zatytułować nieco inaczej: „jak przygotować się do zdjęć ślubnych?”. Zaczynamy.

 

PRZYGOTOWANIA – okiełznać napięcie i nerwowość

Zachęcam, aby czas przygotowań możliwie uprościć. Wyjście do salonu fryzjerskiego czy kosmetycznego może być czasochłonne i męczące. Dlatego na układanie fryzury i makijaż warto umówić się w domu lub hotelu. Poczujecie się swobodniej i oszczędzicie czas i energię. Warto zostawić sobie pewien zapas czasowy, aby później nie zakładać sukni w pośpiechu.

Najpiękniejsze zdjęcia to często proste, czyste kadry. Czas przygotowań to czas chaosu i przedmioty zwykle nie trzymają się swojego miejsca. Bałagan niestety znacznie utrudnia pracę. Porozrzucanych ubrań, brudnych szklanek i talerzy nie wytnie się później w Photoshopie. Dlatego warto zawczasu zadbać o porządek.

Do układania fryzury, malowania, ubierania sukni ślubnej warto wybrać przestronny, jasny pokój. Najlepsze do zdjęć jest światło naturalne, wpadające do pokoju przez duże okno. Światło sztuczne najlepiej wyłączyć, gdyż niekorzystnie wpływa na zdjęcia. Przestronny pokój ułatwi nie tylko swobodne przemieszczanie się osób towarzyszących pannie młodej, ale znacząco ułatwi skomponowanie świetnych ujęć. Dobrym pomysłem może być także szykowanie się na zewnątrz: w ogrodzie lub na tarasie. Jeśli macie taką możliwość, skorzystajcie z niej.

Jeśli chcielibyście mieć uwiecznione na zdjęciach: suknię, buty, biżuterię czy zaproszenia, zawczasu je przygotujcie. Najważniejsza jest suknia. Powieście ją na ładnym, drewnianym wieszaku, koniecznie bez folii.

Zwróćcie uwagę na ubranie zakładane na czas przygotowań. Powinno również posiadać walory estetyczne. Na pewno nic pstrokatego.

Kiedy już będziecie gotowi, zachęcam, aby wygospodarować kilka minut na tzw. first look. Jest to moment, w którym para młoda ubrana w stroje ślubne widzi się po raz pierwszy. Jest to też dobry czas, żebyście spędzili kilka minut tylko we dwoje, bez rodziny, przyjaciół i… problemów. To chwila wyłącznie dla Was. Dobrze Was „nastroi” przed ceremonią. Należy pamiętać, że jest to spotkanie aranżowane, a więc czas i miejsce należy wcześniej ustalić i ująć w harmonogramie dnia. Najlepiej będzie spotkać się na zewnątrz, w ogrodzie, wśród zieleni. Jeśli jednak nie macie takiej możliwości, przestronny pokój również dobrze się sprawdzi.

CEREMONIA ŚLUBNA – nie bójmy się okazywać emocji

Wchodząc do kościoła, nie patrzcie pod nogi. Z uśmiechem na twarzy rozglądajcie się po gościach. Idźcie wolno, aby każdy, kto przyszedł na Wasz ślub mógł się na Was napatrzeć.

Przekonajcie swoją najbliższą rodzinę, aby zasiadła w pierwszych rzędach. Bardzo często goście zajmują jedynie ostatnie ławki i te za parą młodą pozostają puste. Sprawia to wrażenie pustki. Można również przed Mszą poprosić księdza, aby na początku ceremonii zaprosił Waszych bliskich bliżej ołtarza. Księdzu nie odmówią.

Podczas ceremonii nie krępujcie się okazywać sobie czułości. Uśmiech, mrugnięcie oczkiem, chwycenie się za ręce – każdy fotograf marzy o tym, aby to uchwycić. Przysięgę mówcie do siebie, patrząc sobie w oczy. Obrączkę zakładajcie powoli. Rozkoszujcie się tą chwilą. Jest to szczególnie ważne w czasie uroczystości cywilnej, która trwa niezwykle krótko. Po przysiędze nie krępujcie się pocałować. Macie do tego pełne prawo.

Jeśli poczujecie skrępowanie w momencie, kiedy podejdę do Was bliżej, spójrzcie na siebie. Powstałe „napięcie” zostanie szybko rozładowane.

Wychodząc z kościoła idźcie powoli. Nie ma pośpiechu. Wszyscy goście z podziwem na Was patrzą, uśmiechajcie się do nich. Będziecie mieć mnóstwo pięknych zdjęć, bo oprócz mnie połowa gości będzie robiła zdjęcia telefonami. Jeśli chcielibyście zostać przywitani na zewnątrz kościoła przez gości, zatrzymajcie się przed drzwiami kościoła i przepuśćcie wszystkich zgromadzonych.

Po wyjściu z kościoła zostaniecie prawdopodobnie obsypani płatkami kwiatów lub konfetti. Proszę zatrzymajcie się na chwilę, pocałujcie bądź spójrzcie na siebie. Pośpiech jest absolutnie niewskazany. Piękne zdjęcia gwarantowane.

PRZYJĘCIE WESELNE – dobrą zabawę czas zacząć

Ważnym elementem każdej uroczystości jest pierwszy taniec. Nie stresujcie się nim. Zamiast liczyć kroki, uśmiechajcie się do siebie. Cieszcie się sobą i tańcem. Goście patrzą na Wasze emocje i nie są sędziami w konkursie tanecznym. Ważniejsza jest Wasza radość niż wykonanie skomplikowanego układu.

Zwykle stoły na przyjęciu weselnym są elegancko przygotowane i udekorowane, ale często pojawia się na nich tercet kolorowych i niefotogenicznych butelek: Cola, Fanta i Sprite. Poproście zawczasu menadżerkę lokalu o rozlanie napojów do szklanych dzbanków bądź ustawienie butelek na stołach z bufetem. Zachęcam również, aby pójść krok dalej i całkowicie zrezygnować z potraw na stołach. Czyste stoły z kwiatami, piękną zastawą, winietkami prezentują się pięknie, a nawet najbardziej wyborne potrawy zaburzają ich estetykę. Po jedzenie zawsze można przecież podejść do bufetu. Podobnie ciepłe posiłki mogą być podane w formie bufetu (np. od godz. 22:00). Serwowanie licznych ciepłych posiłków na długo zakłóca zabawę. Goście schodzą z parkietu, czekają na danie, a bezpośrednio po posiłku niechętnie ponownie zerkają w stronę parkietu. Ciepły bufet rozwiązuje ten problem.

Warto zawczasu przemyślać atrakcje dla gości, które urozmaicą przyjęcie weselne. Zachęcam do zapoznania się z moją subiektywną listą najciekawszych atrakcji weselnych opisanych w osobnym artykule: www.vascoimages.pl/atrakcje-weselne-najlepsze-pomysly.

Uwaga:
Każdy fotograf ma własny styl wykonywania zdjęć portretowych, dlatego poniżej opiszę Wam tylko moje podejście.

SESJA ŚLUBNA W DNIU ŚLUBU – czas tylko dla Was

Krótką sesję ślubną staram się wykonywać podczas każdej uroczystości. Emocje towarzyszące Wam w czasie wielkiego dnia są niepowtarzalne, dlatego warto zrobić zdjęcia portretowe również wtedy, kiedy jesteśmy umówieni na sesję w innym dniu. Zdjęcia wykonane w czasie ”minisesji” są właściwie jedynymi, na których jesteście wyłącznie Wy.

Sesję w dniu ślubu potraktujcie jak chwilę odskoczni, wyciszenia. To czas tylko i wyłącznie dla Was. Cieszcie się sobą, przytulajcie mocno, a ja będę dokumentował Wasze szczęście. Żadnego pozowania, tylko radość, naturalność, spontaniczność. Pamiętajmy o bukiecie. Jest piękną ozdobą każdej sesji.

Zdjęcia trwają około 20 minut. Sesję wykonuję najczęściej podczas przyjęcia weselnego po pierwszym posiłku. Goście nie odczują Waszej chwilowej nieobecności, a wieczorna pora zapewnia przyjemne, delikatne światło.

SESJA ŚLUBNA W INNYM DNIU NIŻ ŚLUB – Wasza ślubna randka

Z uwagi na odpowiednie do zdjęć światło sesje wykonuję o bardzo wczesnej porze (o wschodzie słońca) bądź w porze późnopopołudniowej (ok. 3h przed zachodem słońca). Plener trwa około 3 godzin i przebiega w luźnej atmosferze. Ważne aby na zdjęcia przyjść wypoczętym, w dobrym nastroju i… po posiłku. Jeśli na sesję zabierzcie dobry humor, efekt w postaci pięknych zdjęć macie zagwarantowany.

Należy pamiętać, że sesja w innym dniu to spore przedsięwzięcie, szczególnie dla panny młodej, która ponownie musi ułożyć fryzurę, umalować się i założyć sukienkę. Dobrze jest powtórnie skorzystać z usług profesjonalnej wizażystki. Diabeł tkwi w szczegółach. Jeśli o wszystko zadbamy, tym lepsze wyjdą zdjęcia. Warto „wyposażyć się” w bukiet. Dobrze wygląda na fotografiach i rozwiązuje problem, co zrobić z rękami w czasie wykonywania portretów.

Jeśli sesję realizujemy na łonie natury, nazbyt elegancki ślubny strój może nieco „kłócić się” z otoczeniem. Nie stylizujmy się tak, jak w dniu ślubu. Panna młoda może np. rozpuścić włosy i nałożyć wianek, który pięknie będzie prezentował się na tle zieleni. Welon lepiej pozostawić w szafie, podobnie jak buty na obcasie. Zachęcam, aby dodać nieco hipsterskiego charakteru do strojów (bardziej casual’owego stylu kosztem eleganckiego). Pan młody zamiast czarnej, grafitowej czy granatowej marynarki niech założy kolorową, kraciastą. A może szelki? Znakomity wybór, zawsze fantastycznie się sprawdzają. Warto sobie sprawić, jeśli ich nie posiadacie. Kapelusz? Jestem za! Krawat? Hmm… Lepsza mucha.

Czas zdjęć to Wasz czas. Nie patrzcie na mnie, zajmijcie się sobą, rozmawiajcie, żartujcie, przytulajcie. Nie myślcie o fotografii na Waszej ślubnej randce! Zauważyłem, że najczęściej powtarzanym przeze mnie zwrotem w czasie sesji jest „bliżej, bliżej, bliżej”. Warto być blisko. Zdjęcia będą wtedy bardziej intymne i czułe. Jeśli podczas zdjęć przez jakiś czas nic nie będę mówił, tylko biegał z aparatem i naciskał spust migawki, to znaczy, że wszystko przebiega idealnie.

Pozostaje jeszcze kwestia wyboru miejsca na sesję. Możliwości jest nieskończenie wiele:
1) Sesja w Warszawie lub okolicach. Najprostsza do zrealizowania. Zawsze mam kilka fajnych miejsc na oku.
2) Sesja poza Warszawą. Na pewno jest to większe przedsięwzięcie, ale też daje większe możliwości. Stworzyłem mapę miejsc w Polsce, gdzie bardzo chciałbym zrobić zdjęcia.
3) Sesja w miejscu, gdzie planujecie urlop. Wyjeżdżacie w podróż poślubną w piękne miejsce? Może poświęcicie jeden dzień na sesję zdjęciową? Zawsze mogę dojechać lub dolecieć samolotem. Koszty sesji zwiększają się jedynie o koszty transportu fotografa. Przy dość licznych tanich lotach koszt ten może być naprawdę niewielki.
4) Sesja w wymarzonym zakątku świata. Podróżowanie nigdy nie było tak łatwe i tanie. Jest tyle pięknych miejsc, gdzie moglibyśmy zrealizować sesję: islandzkie pustkowia, norweskie klify, włoskie miasteczka czy dziewicze wzgórza Madeiry. Ogranicza nas tylko wyobraźnia i… budżet. To mogłaby być piękna przygoda.

SESJA NARZECZEŃSKA – piękna zapowiedź ślubu

Czy warto zamówić sesję narzeczeńską, jeśli decydujemy się na sesję ślubną? Warto! Uwielbiam je wykonywać. Charakter sesji narzeczeńskich jest nieco inny niż ślubnych. Czujecie się swobodniej, luźniej, dzięki czemu fotografie są bardziej spontaniczne. Nic nas nie ogranicza. Zamiast wyjść do kina, na kręgle czy do restauracji, spotkajmy się na zdjęcia. Wspólnie pójdziemy w ciekawe miejsce: może to być Wasza ulubiona kawiarnia, park w mieście, las, boczne uliczki ulubionego miasta.

Końcowym efektem naszego spotkania będą piękne, pełne miłości zdjęcia. Będziecie mogli oprawić je w ramki lub powiesić na ścianach w Waszym mieszkaniu. Można też wykorzystać fotografie na kartkach „Save the date”, w zaproszeniach ślubnych, czy dekoracjach weselnych.

Dodaj komentarz

Proszę poprawić formularz