Kategoria: Reportaż ślubny

Malowniczy ślub w plenerze w Villa Park Julianna pod Warszawą – Emma & Krzysiek

Wierzysz w przeznaczenie? Moja przygoda z Emmą i Krzyśkiem jest najlepszym dowodem na to, że przeznaczenie istnieje. Nic nie wskazywało, że będzie mi dane stworzyć reportaż ślubny z pięknie zapowiadającego się ślubu Emmy i Krzyśka. Kiedy Emma po raz pierwszy do mnie napisała, termin jej ślubu miałem zajęty. Wizja magicznego ślubu w plenerze w Villa Park Julianna w Julianowie pod Warszawą działała na moją wyobraźnię. W takich chwilach ubolewam, że nie mogę się rozdwoić. Minęło trochę czasu i Emma wstępnie porozumiała się z innym fotografem. Ech… Szkoda. Aż pewnego dnia otrzymuję niespodziewaną informację, że para, z którą byłem wcześniej umówiony, zmieniła miejsce i datę ślubu. Mam wolny termin! Szybko lecę do komputera i przekazuję dobrą nowinę Emmie. Okazało się, że temat wyboru fotografa nie został jeszcze zamknięty. Hurrraaa!!! Takie sytuacje się nie zdarzają, chyba że są nam pisane. Uroczystość zapowiadała się pięknie, a wyszła… jeszcze piękniej, absolutnie niezwykle, bajkowo.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – bajkowy ślub plenerowy w Zaciszu – Agata & Marcin

W otoczeniu drzew, rzeki Wkry, z dala od miejskiego zgiełku znajduje się piękne miejsce zwane Zaciszem. Jest zielono, ciepło, po rzece pływają kajaki, a ptaki koncertują w koronach drzew. Przed Zaciszem drobny zgiełk. Trwają przygotowania do ślubu plenerowego Agaty i Marcina, pary wyjątkowych ludzi, radosnych, energicznych, z wizją i marzeniami. Nie jest to tradycyjna uroczystość. Mocno odbiega od przyjętych konwencji. Nie będzie białej sukni, muszki, marynarki, błogosławieństwa, powitania chlebem i solą czy pierwszego tańca. Dla Agaty i Marcina zwyczaje te nie są zgodne z wizją ich idealnego ślubu. Zaplanowali ten dzień dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Dzięki temu w pełni mogą cieszyć się sobą, ciepłą atmosferą, otoczeni gronem najbliższej rodziny i przyjaciół. Nie ma nerwowości, nie ma pośpiechu, jest zacisznie. Wchodzę do pomieszczenia, w którym szykuje się Agata. Już czas odłożyć pióro, sięgnąć po aparat i opowiedzieć historię tego pięknego dnia za pomocą zdjęć.
Zobacz zdjęcia

Ślub kościelny w plenerze – Rustykalne wesele w Błażejówka – Karolina & Piotrek

Ślub kościelny w plenerze? Tak! Dla Karoliny i Piotrka wszystko jest możliwe. Zorganizowali ślub i wesele dokładnie tak, jak sobie wymarzyli. Atmosfera była luźna i niezwykle radosna, a detale, dekoracje i miejsce przyjęcia tworzyły spójny styl rustykalny / boho. Karolina i Piotrek zaskakiwali mnie na każdym kroku. Zacznijmy od „wow” numer jeden. Niesamowite wrażenie wywarły na mnie kompozycje kwiatowe wykonane przez Karolinę, Piotrka i ich rodziny. To istne dzieła sztuki. Ale nie mogło być inaczej. Karolina jest bowiem architektem krajobrazu a Piotrek ogrodnikiem. „Wow” numer dwa – suknia ślubna. Absolutnie przepiękna kreacja, będąca dziełem Ochocka Atelier, została idealnie dopasowana do Karoliny i klimatu całej uroczystości. „Wow” numer trzy to samochód Warszawa, którym Państwo Młodzi jechali do ślubu. Zauważyliście, że kolor muszki i kamizelki Piotrka pokrywa się z kolorem auta? Wielki „wow” numer cztery to dekoracje. Uwaga, uwaga! Wszystkie są dziełem Karoliny!
Zobacz zdjęcia

Wesele pod namiotem – Dwór Leśce koło Lublina – Gosia & Aleks

W fotografii ślubnej liczą się przede wszystkim dwa elementy: emocje i… nie pamiętam, co jeszcze. Uwielbiam wykonywać reportaże ślubne, bo każdy ślub jest wyjątkowy i przepełniony emocjami. Nie inaczej było na niezwykłym ślubie Aleksa i Gosi. Dawka radości i energii była tak duża, że mogłaby wystarczyć na dwie uroczystości. Nic dziwnego, Gosia to prawdziwy żywioł, wulkan energii. Szaleństwa zaczęły się już na etapie przygotowań. Dziewczyny sprawiły sobie nie tylko piękne sukienki, ale i estetyczne imienne szlafroki. Prosecco zadbało o fantastyczne humory, choć i bez niego nic nie zakłóciłoby radości szykowania się do ślubu. Postawienie na towarzystwo bliskich przyjaciółek, na każdym kroku rozluźniających atmosferę, to zdecydowanie strzał w dziesiątkę.
Zobacz zdjęcia

Wesele w Wierzbowe Ranczo – Styl rustykalny – Paulina & Grzesiek

Wszystko zaczęło się od krótkiego sympatycznego maila Kasi (świadkowej), która szukała fotografa dla Pauliny i Grześka. „Ślub ma być w stylu rustykalnym, a para młoda przystojna jak cholera, więc warto!”. Nie myliła się. Szeroki uśmiech Pauliny wart jest co najmniej milion dolarów. W pięknej idealnie dopasowanej do figury sukience Paulina wyglądała nieziemsko. No spójrzcie tylko na zdjęcia, czysta radość! Stres i napięcie schowane zostały do szuflady, a cały reportaż ślubny przepełniony jest uśmiechem i radością. Tak jak powinno być. W końcu to najpiękniejszy dzień w życiu. Wszystkie te emocje zostały ujęte na fantastycznym tle, jakie stworzyło dla głównych bohaterów Wierzbowe Ranczo. Uwielbiam klimat wesel w stylu rustykalnym a Wierzbowe Ranczo znakomicie wpasowuje się w ten styl.
Zobacz zdjęcia

Plenerowy ślub w stylu boho – Zacisze Anny Korcz Pomiechówek – Magda & Piotr

Ślub plenerowy Magdy i Piotra miał miejsce w Zaciszu Anny Korcz w Pomiechówku pod Warszawą. Magda i Piotr zapragnęli, aby ich ślub odbył się w naturze, w atmosferze luzu i swobody. Ogród pełen starych drzew nad malowniczą rzeką Wkrą idealnie pasował do zwiewnego i swobodnego stylu boho. Młodzi napisali własne przysięgi, które wypowiedzieli pod drzewem, przystrojonym łapaczami snów. W plemionach Indian łapacze zatrzymywały złe sny a przepuszczały dobre. Cała uroczystość była jak z pięknego snu. Wieczorem po lekkim deszczu chmury odsłoniły zachodzące nad Wkrą słońce. Zaświeciło bajkowe światło, które zaprosiło gości do wyjścia do ogrodu. Zwieńczeniem uroczystości był tort podany na tarasie wśród zimnych ogni zapalonych przez wszystkich zgromadzonych. Sporo cudów jak na jeden reportaż ślubny. Duże słowa uznania należą się konsultantkom z Art of Wedding za wspaniałą oprawę ślubu oraz florystce z Na Kokardę za stworzenie bajecznych bukietów.
Zobacz zdjęcia

Ślub plenerowy w centrum Warszawy – Spokojna 15 – Zuza & Marcin

Z całą pewnością Zuza była jedną z najbardziej szalonych Panien Młodych, z jakimi współpracowałem. Jakby na przekór swoim słowom. Przedstawiła siebie i Marcina w następujący sposób: „ogólnie jesteśmy normalni, bez szaleństw, pewnie odrobinę nudni.” Zresztą całą uroczystość Zuza reklamowała jako nudną, gdzie nic się nie będzie działo. Nic bardziej mylnego. Zarówno ślub plenerowy jak i przyjęcie weselne miały miejsce w jednym z najfajniejszych lokali w Warszawie, na Spokojnej 15. Co ciekawe Zuza i Marcin to piękne miejsce wybrali, wpisując w google: „fajne miejsce na wesele”. Na pierwszej pozycji w wynikach wyszukiwania pojawiła się oczywiście „Spokojna 15”. Google dobrze się spisał, bo miejsce rzeczywiście jest bardzo klimatyczne i otoczone zielenią. Ceglany budynek, w którym mieści się restauracja, ma historię sięgającą XIX w. Jednak zarówno ślub jak i przyjęcie planowane było na zewnątrz, w ogrodzie. Dlatego ostanie dni przed uroczystością mocno trzymaliśmy kciuki za Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Piękny ślub w stylu rustykalnym – Maria & Przemek

Coraz modniejsze stają się śluby w stylu rustykalnym. Ich stylizacja nawiązuje do wiejskich klimatów i natury. Królują naturalne materiały i motywy roślinne. Jako człowiek kochający las i góry, z wielką przyjemnością tworzę reportaże ślubne o takim charakterze. Nie sądziłem dotychczas, że rustykalny ślub można zorganizować w Warszawie. A jednak! Marysia i Przemek zadbali o najdrobniejsze szczegóły. Prawdziwym hitem były przepiękne wianki, starannie przygotowywane dla gości przez florystkę podczas wesela. Zwróćcie uwagę na suknię Marysi. Moim zdaniem była idealnie dobrana do urody panny młodej i klimatu uroczystości. Fotoreportaż ślubny Marysi i Przemka jest dla mnie absolutnie wyjątkowy. Wszystko za sprawą niezwykłej pary młodej: bardzo wrażliwej i emocjonalnej. Poziom ekspresji podczas uroczystości osiągnął niespotykanie wysoki pułap. Cieszę się, że mogliśmy spotkać się jeszcze raz na sesji zdjęciowej. Jeśli nie widzieliście jej efektów, zapraszam tutaj.
Zobacz zdjęcia

Ślub prawosławny w cerkwi i wesele w stylu ludowym – Weronika & Jurek

To nie mógł być zwyczajny reportaż ślubny. Wiedziałem o tym już po pierwszym mailu, w którym Weronika wspomniała, że zajmuje się obrączkowaniem ptaków, a Jurek ma brodę jak grecki mnich. Nie myliłem się. Przebieg uroczystości daleko odbiegał od typowego współczesnego ślubu. W mieszkaniu podczas przygotowań oprócz Weroniki pojawiła się… jeszcze jedna Panna Młoda. Jurek był nieco skołowany, ale nie uległ urokowi konkurentki Weroniki. Absolutnie przepiękny był przebieg ślubu prawosławnego. Z uwagi na niewielką powierzchnię cerkwi wszyscy zebrani stali blisko Młodej Pary, co stworzyło bardzo przytulną, ciepłą atmosferę. Uroczystości towarzyszył oczywiście niezwykle melodyjny śpiew cerkiewny. Krótką sesję ślubną zrealizowaliśmy w starym autobusie tzw. ogórku w drodze na przyjęcie weselne. O wesołe nastroje podróżnych zadbała Kapela Bornego. Wesele utrzymane było w stylu ludowym. Dominowały tradycyjne tańce, przyśpiewki i zabawy, które znakomicie Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Sosnowy w Warszawie – Kinga & Mateusz

Jednym z moich ulubionych momentów w trakcie wielkiego dnia jest tzw. first look. Jest to niezwykła chwila, w której Młoda Para widzi się po raz pierwszy. Spotkanie Kingi i Mateusza zostało zaaranżowane w nietypowym miejscu, na dachu budynku mieszkalnego z pięknym widokiem na miejską dżunglę. Te sceny na długo przed reportażem ślubnym śniły mi się po nocach. Cieszę się, że udało się je zrealizować. Bardziej jednak spektakularnym elementem uroczystości niż first look była oprawa muzyczna w kościele. Brat Mateusza jest kompozytorem. Specjalnie na ślub napisał i wykonał Mszę Uroczystą „Missę Solemnis” na orkiestrę, organy, chór i solistów. Było to pierwsze i prawdopodobnie dotychczas jedyne wykonanie dzieła. Trudno mi sobie wyobrazić piękniejszy prezent dla Pary Młodej. Wesele odbyło się w Klubie Sosnowym w Warszawie w ogrodzie pod zadaszoną pergolą z widokiem na sosnowy las. Wybór miejsca był strzałem w dziesiątkę. Piękna pogoda sprzyjała spędzaniu czasu w Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Klub Mila nad Zegrzem – Kasia & Maciek

Jakiś czas temu stworzyłem listę wyjątkowych, najpiękniejszych miejsc na przyjęcie weselne, wprost idealnych na reportaż ślubny. Na liście znalazł się m.in. żeglarski klub Mila nad Zegrzem niedaleko Warszawy. Zadziałała jakaś magiczna siła przyciągania, bo niebawem dostałem zapytanie ślubne od Kasi i Maćka, którzy szykowali w Mili piękną uroczystość. Lokal połozony jest nad samym jeziorem i zarówno wewnątrz jak i na zewnątrz urządzony jest bardzo gustownie. Miejsce jest jednak tylko tłem do zdjęć, a pierwszoplanowymi postaciami zawsze jest para młoda. Kasia wyglądała przepięknie, a jej promienny, szeroki uśmiech stał się największą ozdobą fotoreportażu ślubnego. Pięknym akcentem pod koniec przyjęcia był tort weselny oświetlony ze wszystkich stron zimnymi ogniami zapalonymi w jednym czasie przez gości. Piękny widok.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Pełen radości ślub w stylu rustykalnym – Wiola & Krzysiek

Wiola i Krzysiek to nietypowy duet. Wiola jest prawdziwym wulkanem energii o uśmiechu szerszym od Micka Jaggera. Krzyśka natomiast cechuje spokój i wyrachowanie. Jego życie kręci się wokół rajdów samochodowych. Dlatego też do ślubu Młodzi jechali pojazdem rajdowym, który bardziej przypominał pojazd kosmiczny niż ślubne auto (czy wiecie, że to bydle pali 100l/100km?). Wiola okazała się być wspaniałą organizatorką i dekoratorką. Zadbała o najdrobniejsze detale, które utrzymane były w stylu rustykalnym. Zwróćcie szczególnie uwagę na dekoracje w kościele. Wszystko jest dziełem niezwykle uzdolnionej Panny Młodej. Największą ozdobą reportażu ślubnego był jednak wszechobecny uśmiech Wioli. Wszystkich, którzy podobnie jak ja ulegli urokowi Panny Młodej, zapraszam do obejrzenia dwóch sesji, których bohaterami są Wiola i Krzysiek: narzeczeńskiej w domku na drzewie i ślubnej w klimacie pustynnym.
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Wesele w Villa Park Julianna w Julianowie – Edyta & Boguś

„Oboje kochamy muzykę, ja amatorsko fotografuję. Zakładam, że na przyjęciu moi przyjaciele muzycy razem z nami pograją i pośpiewają. I też uwielbiam Damiena Rice’a”. Wow! Po takim mailu cały się zapaliłem, żeby wykonać reportaż ślubny dla Edyty i Bogusia, ale przede wszystkim nie mogłem się doczekać, aby poznać przyszłą Młodą Parę. Na spotkaniu Edyta i Boguś urzekli mnie swoimi osobowościami. Bije od nich blask. Spójrzcie tylko na zdjęcia, na uśmiech, delikatność i piękno Panny Młodej. W tym miejscu muszą wspomnieć o przesympatycznej czarodziejce Iwonie Sirow, która idealnie dobrała fryzurę i makijaż do urody Edyty. Nie jest to łatwa sztuka, ale Iwona okazała się wyborną artystką. Wesele odbyło się w jednym z najpiękniejszych miejsc Villa Julianna pod Warszawą. Edyta dotrzymała słowa i podczas zabawy sięgnęła po mikrofon. Przy szalejącej publice rewelacyjnie zaśpiewała „Hit the road Jack! Raya Charlesa: „Hit the Road Jack and don’t you come back, no more, no more, no more…”
Zobacz zdjęcia

Reportaż ślubny – Radosny ślub w Radziejowicach – Karolina & Maciek

Wybranie motywu przewodniego ślubu jest świetnym pomysłem. Nadaje on indywidualnego charakteru uroczystości, a także pomaga dobrać wiele elementów: paletę kolorystyczną, papeterię, kwiaty, menu czy dekoracje na stołach. Karolina i Maciek postawili na tenis – sport, który kochają, który ich połączył. Piłki tenisowe pojawiły się na zaproszeniach, na torcie i na stole ze słodkościami, a nad stołem pary młodej wisiały skrzyżowane rakiety. Największe jednak wrażenie zrobiło na mnie wyjście z kościoła. Takiego widowiska nie doświadczyła chyba nawet mistrzyni Agnieszka Radwańska. Piękny szpaler z rakiet tenisowych okraszony był płatkami róż i… szerokimi uśmiechami Pary Młodej i zgromadzonych gości. Tak powstała najpiękniejsza fotografia ślubna reportażu. Wyjątkowo długo czekaliśmy na przyjazd Karoliny i Maćka na przyjęcie weselne do Radziejowic. Okazało się, że Młodzi po życzeniach zostali sami pod kościołem pozbawieni kluczyków od auta. Jak widać, nie zawsze wszystko idzie zgodnie z Zobacz zdjęcia

Wesele w stylu rustykalnym w Eternite nad Bugiem – Ola & Mateusz

Z dala od zgiełku miasta, wśród zieleni i drzew – taką uroczystość wymarzyli sobie Ola i Mateusz. Organizując śluby coraz częściej wracamy do tradycji, do natury. Styl rustykalny cieszy się ogromną i ciągle rosnącą popularnością. Już nie pałace, a wiejskie plenery i stodoły wybierane są na przyjęcie weselne. Stanowią piękne tło i tworzą niezwykle ciepły klimat. Ola opisała miejsce i motyw przewodni w kilku słowach: las, las i jeszcze raz las. Na miejsce przyjęcia Para Młoda wybrała drewniany obiekt Eternite w Wólce Nadbużnej, położonej w Dolinie Bugu. Cała uroczystość była starannie przygotowana i bogata w detale utrzymane oczywiście w stylu rustykalnym. Zwróćcie uwagę na lampki, kwiaty, stolik z księgą gości, czy sztalugę ze zdjęciami. Podczas reportażu ślubnego nie zabrakło dodatkowych atrakcji w postaci wzruszającego pokazu zdjęć czy podania tortu w otoczeniu zimnych ogni. Krótką sesja plenerowa zaplanowana nad rzeką w trakcie trwania przyjęcia została brutalnie przerwana przez Zobacz zdjęcia