Kategoria: Sesja ślubna

Malownicza sesja ślubna na wrzosowisku

Na przełomie sierpnia i września do życia budzą się wrzosy. Kwitną we wszystkich odcieniach fioletu – koloru nieco tajemniczego i… zmysłowego. Dlatego też wrzosowisko późnym latem staje się wspaniałym, klimatycznym miejscem do wykonania sesji ślubnej. Z Karoliną i Jankiem umówiliśmy się nieopodal Warszawy na jednym z największych wrzosowisk w Europie, zajmującym obszar ponad 400 hektarów! Fioletowy dywan ciągnący się aż po horyzont tworzy niezwykły widok i fantastyczną scenerię do zdjęć. Sesję rozpoczęliśmy od portretów Karoliny, gdyż Janek bezskutecznie szukał ślubnej muchy. Ostatecznie dołączył do nas z krawatem i stylowym kapeluszem, który świetnie się sprawdził i urozmaicił stylizację Janka. Podobnie jak na ślubie … DALEJ

Magiczna sesja ślubna w szklarni

Odkąd zacząłem realizować sesje ślubne, marzyło mi się, aby zdjęcia wykonać w pięknie oświetlonej, opuszczonej i mocno zarośniętej szklarni. Takie miejsca mają swój niepowtarzalny klimat. Nie sądziłem jednak, że znalezienie szklarni spełniającej moje wyszukane kryteria, może być tak ciężkie. Dopiero po kilku latach od powstania pomysłu, udało mi się trafić na odpowiednio czarodziejskie miejsce, oddalone blisko 150km od Warszawy. Kiedy Ola i Adam stanęli pośrodku przestrzeni otoczonej szkłem i zaroślami, szybciej zabiło mi serce. Jakby ktoś nas umieścił w baśni! Ola w przepięknej sukni z czarującym uśmiechem wraz z eleganckim i przystojnym Adamem idealnie wtopili się w scenerię pleneru. Byłem wniebowzięty. Dzisiaj patrzę … DALEJ

Sesja ślubna o wschodzie słońca

Sukces sesji ślubnej leży przede wszystkim w dobrej logistyce. Większość pracy, którą trzeba wykonać, przypada na czas przed sesją: wybranie terminu i miejsca, zadbanie o fryzurę, makijaż i kwiaty. Dobrze jest się wstrzelić w piękną pogodę, ale przede wszystkim w odpowiednie do zdjęć światło. Uwielbiam poranki. Świt skrywa w sobie wiele z magii. Światło jest niepowtarzalne, powietrze rześkie, a przyroda budzi się do życia. Z pewnością plener ślubny o wschodzie słońca nie jest łatwy do zorganizowania, jednak efekty zdjęciowe w pełni wynagradzają niedogodności. Kiedy większość osób smacznie spała, Kinga pieczołowicie wiązała warkocz. Zadbała o wszystkie szczegóły. Z pięknym bukietem i wiankiem, w promieniach wschodzącego słońca na dzikiej plaży … DALEJ

Nastrojowy plener ślubny nad rzeką

Dzika przyroda, cisza, spokój, piękna pogoda tworzą okoliczności wymarzone do zrealizowania sesji ślubnej na łonie natury. Sesja jest Waszą randką, tylko że w strojach ślubnych. Przytulacie się mocno, cieszycie się sobą, a ja dokumentuję Wasze szczęście. Taki właśnie charakter miał plener ślubny Doroty i Tomka. Para Młoda znakomicie dostosowała stylizację do zdjęć na łonie natury. Buty na obcasie, marynarka i welon zostały w domu. Ich miejsce zajęły wygodne tenisówki, szelki i piękny wianek. Z Dorotą i Tomkiem spacerowaliśmy po kwiecistych polanach i wzdłuż Wisły nieopodal Warszawy. Humory dopisywały. Był śmiech, radość, spontaniczność, ciepło i bliskość – wszystko to co w miłości jest najpiękniejsze … DALEJ

Pustynna sesja ślubna z dużą dawką uśmiechu

„Michale, mamy problem” – tymi słowami przywitała mnie Wiola, kiedy pojawiłem się u niej przed sesją ślubną. Niestety ślubna kreacja Krzyśka została u rodziców. Piękna pogoda, Wiola w pełni wyszykowana (zwróć uwagę na piękny wianek i suknię od Sylwii Kopczyńskiej) – szkoda odwoływać plener ślubny. Czas goni, do przejechania wiele kilometrów, a Warszawa stoi w korkach. Na szczęście Krzysiek postawił rodzinę na nogi i na około godzinę przed zachodem słońca zaczęliśmy zdjęcia. Pomimo niewielkiej ilości czasu, byłem spokojny o końcowy efekt. Wiola i Krzysiek mają w sobie mnóstwo luzu, pozytywnej energii i nie krępuje ich obecność aparatu. To urodzeni modele. Aura sprzyjała. Intensywne słońce, optymalna temperatura … DALEJ

Bajkowa sesja ślubna nad Wisłą

Spotkanie i wzajemne poznanie się przed sesją ślubną jest według mnie niezwykle ważne. Budujemy w ten sposób zaufanie, zmniejszamy dystans, dzięki czemu podczas zdjęć nie odczuwacie skrępowania nawet wtedy, kiedy jestem bardzo blisko Was. Z Kamilą i Adkiem „podjęliśmy” ryzyko i spotkaliśmy się dopiero podczas pleneru ślubnego. Pomimo, że niewiele o sobie wiedzieliśmy, od początku świetnie nam się współpracowało. Pogoda sprzyjała. Słońce uśmiechało się przez całą sesję, mimo że prognozy były mało sprzyjające. Sesja poślubna odbyła się we wrześniu, w dzikiej nadwiślańskiej scenerii nieopodal Warszawy. Kamila z szerokim, uroczym uśmiechem i Adek bez marynarki, a w szelkach i z muszką wyglądali fantastycznie … DALEJ